Rok 2017 pod znakiem funduszy akcyjnych

Prognozy dla świata

I. Rynki dyskontują „TRUMPONOMICS”

W drugiej połowie stycznia 2017 r. Donald Trump zostanie zaprzysiężony na nowego prezydenta USA. Na skutki wdrożenia planu polityczno-gospodarczego nowego gabinetu poczekamy nawet do 6 miesięcy, jednak już od listopada rynki żyją przyszłością.

Naszym zdaniem: Powszechna wiara inwestorów w pozytywne efekty planu Trumpa będzie się w dalszym ciągu przekładała na waluty, obligacje, akcje i surowce.

II. W 2017 r. wzrost gospodarczy na świecie przyspieszy

Prognozujemy, że dynamika światowego PKB (uwzględniająca siłę nabywczą ludności w poszczególnych państwach) wzrośnie z 3,2% w 2016 roku do 3,5% w 2017. Nasze prognozy wzrostu PKB w roku 2017 dla najważniejszych gospodarek to:

  • USA: 1,8% (lub więcej);
  • strefa euro: 1,5% ;
  • Chiny: 6,8% .

III. Inflacja wzrośnie, ale nie „wybuchnie”

Po zwycięstwie Trumpa w USA oczekiwania inflacyjne istotnie wzrosły. Inwestorzy obawiają się przede wszystkim ekspansywnej polityki fiskalnej (m.in. obniżenia podatków) oraz protekcjonizmu nowego amerykańskiego prezydenta. Presję na wzrost cen wywierają też rosnące ceny surowców, głównie ropy naftowej i metali przemysłowych.

Naszym zdaniem: Oczekiwania inwestorów są wyolbrzymione. Inflacja wzrośnie, ale nie gwałtownie.

IV. Polityka monetarna w USA pozostanie w centrum uwagi

W grudniu amerykański bank centralny (Fed) wznowił cykl podwyżek stóp procentowych. Tempo kolejnych ruchów będzie uzależnione od szczegółów planu gospodarczego zaprezentowanego przez gabinet Trumpa oraz jego realizacji.

Naszym zdaniem: Zamiast trzech podwyżek stóp procentowych Fed zdecyduje się na dwie po 25 punktów bazowych. Polityka banków centralnych w Japonii i Europie pozostanie łagodna.

V. Waluty – dolar w górę, euro w dół

Dolar będzie się umacniał. Przemawiają za tym podwyżki stóp procentowych, a także wzrost inflacji i rentowności długoterminowych obligacji amerykańskich. Do USA zacznie też powracać kapitał zachęcony ulgami podatkowymi. Euro będzie się osłabiało. Wpłyną na to zbliżające się wybory w Holandii, we Francji i w Niemczech (wzrost poparcia dla partii nacjonalistyczno-populistycznych) oraz przedłużenie przez EBC skupu aktywów do końca 2017 roku.

Naszym zdaniem: Zrównanie się kursu euro i dolara nastąpi jeszcze w pierwszej połowie 2017 roku. VI. Obligacje – rentowności nieco w górę Ujemne rentowności 10-letnich obligacji niemieckich to już historia. Oceniamy, że w 2017 roku dojdą do poziomu 0,7%. W przypadku obligacji amerykańskich spodziewamy się wzrostu rentowności do 2,8%. Naszym zdaniem: Rentowności obligacji wzrosną, ale nie tak bardzo, jak się tego obawia rynek.

VII. Obstawiamy „rok bety” – akcje najbardziej perspektywiczne

USA: Od wyborów w USA kapitał przepływa z obligacji rządowych do akcji. Jeśli Donald Trump przeforsuje swój program fiskalny, obecny cykl koniunkturalny (i tak długi) może się wydłużyć o kolejne 2 lata.

Naszym zdaniem: Kapitał inwestycyjny przesunie się ze spółek wzrostowych do spółek, które oferują stabilne zyski i dywidendy. Najbardziej skorzystają na tym sektory: infrastrukturalny, bankowy i energetyczny („oil & gas”). Ponadto duże spółki będą silniejsze od małych i średnich.

Strefa euro: Pomimo roku wyborczego, braku stymulacji fiskalnej i niewiadomej w postaci Brexitu, giełdy europejskie mają spory potencjał. Wskaźniki koniunktury w strefie euro są bardzo dobre, a osłabienie euro wspiera spółki eksportowe. Z kolei wzrost rentowności długoterminowych obligacji skarbowych wesprze sektor bankowy.

VIII. Rynki rozwijające się na rozdrożach

Emerging markets to bardzo zróżnicowana kategoria. Wiele takich rynków może jednak ucierpieć na skutek mocnego dolara i wyższych rentowności obligacji w USA. Pod presją znajdą się kraje importujące surowce (z uwagi na wzrost ich cen). Z drugiej strony część gospodarek wschodzących może zyskać na eksporcie surowców.

Naszym zdaniem: Sugerujemy selektywne podejście przy inwestowaniu na rynkach wschodzących.

IX. Surowce nieco zdrożeją

Do końca 2017 roku cena ropy naftowej wzrośnie do ok. 55 dolarów za baryłkę. Nie spodziewamy się wyższych cen z uwagi na zwiększenie wydobycia ropy z łupków. Z kolei metale przemysłowe (np. miedź) będą beneficjentem silniejszego wzrostu światowego PKB.

Naszym zdaniem: Ceny części surowców mogą trochę wzrosnąć, jednak nie oczekujemy surowcowej hossy.

Prognozy dla Polski

I. Wzrost gospodarczy w 2017 roku będzie nieco wyższy

Szacujemy, że w całym 2017 roku PKB w Polsce wzrośnie o 2,5%. To mniej od oczekiwań. W drugiej części 2017 roku spodziewamy się natomiast przyspieszenia inwestycji publicznych.

Naszym zdaniem: PKB w Polsce w 2017 roku wzrośnie o max. 3%.

II. Inflacja wzrośnie do 1,5%

Oceniamy, że już w pierwszej połowie roku inflacja w Polsce dojdzie do 1,5%, a potem się ustabilizuje. W tych okolicznościach niższy od planowanego przez rząd wzrost gospodarczy będzie stanowił poważny dylemat dla Rady Polityki Pieniężnej.

Naszym zdaniem: Oczekujemy, że RPP pozostawi stopy procentowe bez zmian.

III. Złotego czekają spore wahania

W 2017 roku przed złotym wiele wyzwań: wybory w Europie, decyzja w sprawie formy Brexitu i możliwe szybsze podwyżki stóp procentowych w USA. Jednak wraz z przyspieszeniem tempa wzrostu PKB w drugiej połowie roku złoty będzie się stabilizował.

Naszym zdaniem: Układ czynników lokalnych i zewnętrznych sprawi, że polski złoty będzie ulegał znacznym wahaniom.

IV. Rentowności obligacji nieco w górę, ale dadzą zarobić

W 2016 r. deficyt budżetowy w Polsce wyniósł ok. 2% PKB (bardzo dobre wykonanie). W 2017 r. może być lekko powyżej 3%, jednak jego prefinansowanie jest już częściowo zrealizowane. Z uwagi na inflację nie spodziewamy się podwyżek stóp procentowych.

Naszym zdaniem: Rentowności 10-letnich obligacji skarbowych do końca 2017 roku mogą wzrosnąć do 4%. To mniej, niż oczekuje rynek.

V. Polska giełda odzyska blask

Indeks WIG od 3 lat porusza się w trendzie bocznym. W grudniu 2016 roku wzrosty przyspieszyły i w przyszłym roku nasz parkiet powinien być silniejszy. Zakładamy, że zgodnie z propozycją wicepremiera Morawieckiego OFE przekażą do Funduszu Rezerwy Demograficznej jedynie 25% swoich aktywów. Jednocześnie oczekujemy ze strony rządu zachęt do długoterminowego oszczędzania, co byłoby pozytywnym impulsem dla warszawskiej giełdy.

Naszym zdaniem: Rok 2017 będzie dobry dla akcji. Lepszy dla funduszy z betą (wyższe ryzyko, wyższy potencjał) niż strategii absolute return.