Nietradycyjne inwestycje alternatywne

Doświadczeni inwestorzy zdają sobie sprawę, że aby osiągnąć sukces należy zadbać o odpowiednią dywersyfikację portfela. Właśnie dlatego warto poznać alternatywne sposoby inwestowania, które nie są ściśle powiązane z sytuacją na rynkach finansowych. Na jakie aktywa powinieneś zwrócić uwagę?

Czym jest inwestowanie alternatywne?

Swoje pieniądze możesz lokować nie tylko w instrumenty finansowe, lecz również w przedmioty, które z czasem zyskają na wartości. Inwestowanie alternatywne polega na zakupie cennych i unikatowych aktywów, pozwalających na dywersyfikację swojego portfela i zabezpieczenie, ulokowanego w akcjach i obligacjach, kapitału.

W co inwestować?

Nie trzeba posiadać wielkich sum pieniędzy, żeby zacząć inwestować w przedmioty kolekcjonerskie. Niezbędna natomiast będzie wiedza, dzięki której jesteś w stanie stwierdzić, czy to Ci się w ogóle opłaca. Jeśli nie jesteś pasjonatem dzieł sztuki czy numizmatyki, warto poszukać doświadczonego doradcy.

Jakie aktywa są najczęstszym przedmiotem inwestycji?

  • Dzieła sztuki – nie musisz od razu kupować obrazu, który wyceniany jest na milion złotych. Możesz skorzystać z małego nakładu finansowego – w takim przypadku ważna jest jednak specjalistyczna wiedza, pozwalająca stwierdzić, czy dzieła danego artysty zyskają na wartości, a jeśli tak, to po jakim czasie. Kolejną istotną kwestią jest oddzielenie swojego poczucia estetyki od chęci zarobku. Niekoniecznie to, co Ci się podoba, jest opłacalną inwestycją. Musisz więc się zastanowić, czy chcesz kolekcjonować sztukę, czy na niej zarabiać.
  • Metale i kamienie szlachetne – srebro, pallad czy brylanty mogą być świetną inwestycją. Warto pamiętać, że wahania cen srebra są znacznie większe od cen złota. Można więc szybko zarobić i równie szybko stracić. Jeśli więc decydujesz się na zakup srebra, zapomnij o gromadzeniu srebrnych sztućców czy biżuterii, które po krótkim czasie stają się bezwartościowe. Zainwestuj w monety lub sztabki. Podobnie jest z palladem. Mimo, iż nie jest metalem szlachetnym, a wyłącznie przemysłowym, ze względu na rzadkość występowania, cieszy się dużą popularnością wśród inwestorów. Jeśli jednak zainwestujesz w sztabki palladu, musisz mieć świadomość, że mogą wystąpić problemy z ich upłynnieniem. Tak samo z resztą, jak z brylantami. Nie sprzedaż ich na aukcji internetowej, bo żeby ocenić ich wartość potrzebne są profesjonalne instrumenty i wycena, która jest możliwa tylko po dokładnych oględzinach. Zostają więc dealerzy i jubilerzy, jednak na pewno zaproponują Ci dużo mniejsze pieniądze, niż rzeczywista wartość kamieni. Inwestując w brylanty, warto mieć świadomość, że najlepiej upłynniać je za granicą na profesjonalnych aukcjach.
  • Numizmatyka – na monetach można zarobić zarówno w krótkim, jak i długim czasie. Złota moneta wybita w 1995 roku z okazji XIII edycji konkursu pianistycznego im. Fryderyka Chopina, w dniu emisji kosztowała 780 zł, obecnie jej cena jest bliska kwoty 4000 zł. Natomiast, moneta wybita w 2008 roku w celu upamiętnienia rocznicy odzyskania niepodległości, kosztowała 370 zł, a już po kilku dniach jej cena wzrosła do 900 zł. Zarobić można nie tylko na numizmatach emitowanych przez NBP. Na rynku można znaleźć tzw. destrukty, czyli monety błędnie wybite – wśród nich najcenniejsze są hybrydy, do których wybicia zastosowano stemple awersu i rewersu różnych monet. Takich egzemplarzy jest niezwykle mało, dlatego ich wartość jest bardzo wysoka. Jeśli masz czas na poszukiwania i pasjonuje Cię świat szeroko pojętej numizmatyki, śmiało możesz inwestować. Pamiętaj jednak, żeby monety nie były Twoją główną inwestycją, a jedynie sposobem na dywersyfikację portfela.
  • Znaczki – żeby zarobić na filatelistyce, trzeba się na niej znać i mieć wyczucie rynku. Podobnie, jak w przypadku monet, najbardziej wartościowe są znaczki zawierające błąd w druku. Zwłaszcza, jeśli zostały dopuszczone do sprzedaży i bardzo szybko je z niej wycofano. Szczęśliwcy, którym udało się je zakupić, w bardzo szybkim tempie mogli zyskać nawet kilkaset złotych na jednym bloku.
  • Wino, whisky i inne alkohole – inwestować należy w te wina i whisky, które mogą poleżakować nawet kilkanaście lat. Minimalny okres inwestycji to pięć lat. Po tym czasie można podwoić zainwestowane środki. Jeśli chodzi o wina, największy zysk można odnotować na Bordeaux. Natomiast whisky Brora z 1972 roku została sprzedana przez jej właściciela po trzech latach od zakupu i w tym czasie jej wartość podwoiła się, osiągając cenę 3200 funtów. Czy na każdej butelce można zarobić? Absolutnie nie. Zyskać można jedynie na rzadkich gatunkach, które pochodzą z już zamkniętych winiarni i destylarni lub należą do wyjątkowo wykwintnych roczników o charakterystycznych walorach smakowych. 
  • Inwestowanie w wierzytelności – dzięki funduszom sekurytyzacyjnym można zarobić na cudzych długach. Pierwszym krokiem jest nabycie od banków, ubezpieczycieli i operatorów telekomunikacyjnych pożyczek, kredytów i należności. Następnie następuje windykacja należności od wierzycieli. Stopa zwrotu może sięgać nawet 10% rocznie. Należy jednak pamiętać, że tak będzie dziać się tylko wtedy, gdy cała operacja miedzy zarządzającym należnością a wierzycielem, zakończy się polubownie.

Eksperci uważają, że warto łączyć inwestycje na rynkach finansowych z inwestycjami alternatywnymi. W ten sposób można uzyskać nie tylko wysoką dywersyfikację portfela, ale też ochronę kapitału. Jeśli nie masz wiedzy, koniecznie skorzystaj z kompetencji specjalisty, który pomoże Ci zdecydować, w co warto zainwestować i kiedy upłynnić zakupione aktywa. Przy odrobinie cierpliwości zapewnisz sobie duże zyski i dodatkowe zabezpieczenie, gwarantujące niezależność finansową.