Organizacja budżetu na studiach

Mit biednego studenta pokutuje w naszym społeczeństwie od lat. Chociaż niekoniecznie zależny jest od wysokości nakładów na studenckie życie. Często niestety wynika z braku odpowiedzialności czy nieprzemyślanych zachcianek. Coraz częściej obserwujemy również sytuację, w której budżet studenta nie jest w stanie konkurować z siłą nabywczą pieniądza.

Czy da się zatem wprowadzić w życie program, nazwijmy go roboczo, studenckie oszczędzanie? Poniżej wykażemy sposoby na ograniczenie wydatków studenta i postaramy się obalić mit biednego studenta, zastępując go zdecydowanie ciekawszym określeniem – oszczędny student.

Zarządzanie wydatkami, szczególnie dla studentów, z których gros wyrwało się z opiekuńczych objęć rodzin i trafiło do tętniących życiem ośrodków akademickich, kuszących wspaniałymi rozrywkami, wydaje się być bardzo trudne. Jak wiemy, koszty utrzymania studentów najczęściej ponosi najbliższa rodzina. Istnieją oczywiście różnego rodzaju kredyty studenckie czy pomoc socjalna w formie różnych stypendiów, socjalnych czy naukowych. Nie są one jednak dostępne dla wszystkich. Budżet studenta najczęściej zjada koszt wynajmu mieszkania czy akademika, a także pomoce naukowe, książki, materiały, ksero, dojazdy. Czy w takim razie skazywać studentów na życie w czterech ścianach akademika przez cały okres studiów? Niekoniecznie. Oszczędzanie na studiach nie musi wiązać się z ascetycznym życiem. Wystarczy trzymać się kilku zasad.

Ograniczajmy wydatki:

  • Czy rzeczywiście potrzebna jest nam telewizja cyfrowa? Może uda znaleźć się tańszego dostawcę Internetu. Przeanalizuj rachunki za prąd i wprowadź w życie ograniczenia korzystania ze sprzętu zużywającego najwięcej energii. Oszczędzaj wodę! Nie tylko ze względów ekologicznych. Bierz prysznic zamiast kąpieli w wannie. Racjonalne zarządzanie wydatkami stałymi, szczególnie w przypadku wynajmowania mieszkania studenckiego, przyniesie pozytywne efekty dla portfela już w kolejnym miesiącu.
  • Zaprzyjaźnij się z telefonią internetową. Dzięki korzystaniu ze Skype można oszczędzić na rozmowach telefonicznych nawet kilkaset złotych rocznie. A jeśli twoja rodzina nie korzysta ze Skype, zrób im szybki kurs użytkowania. Na pewno będą zadowoleni.

Pieniądze ciągle się rozchodzą? Może warto przemyśleć zamieszkanie z kimś. Oczywiście znalezienie odpowiedniego współlokatora do pokoju, może wydawać się katorgą, ale jeśli znajdziesz bratnią duszę, z przyjemnością wracał będziesz do mieszkania, koszty najmu spadną o połowę, a program studenckie oszczędzanie nabierze praktycznego wymiaru w postaci dodatkowych pieniędzy w portfelu.

Jeżeli poważnie zastanawiasz się nad ograniczeniem wydatków zapomnij o zakupie samochodu. Oczywiście wygoda i niezależność jest kusząca, ale koszty ubezpieczenia, parkingu, paliwa, ewentualnych napraw mogą całkowicie opróżnić nawet najbardziej zasobny portfel studenta.

Monitor zamiast kserówek

A teraz wprowadźmy kilka elementów do codziennego życia, które oszczędzą nam dodatkowe środki. Zacznijmy od pomocy naukowych. Kserowanie setek stron z książek i materiałów koniecznych do nauki może skutecznie nadszarpnąć nawet najbardziej restrykcyjnie planowany budżet studenta. Zbieranie ogromnej ilości papieru i wydawanie na nie równie wielkiej ilości pieniędzy mija się celem, jakim jest praktyczne oszczędzanie na studiach, może więc warto zainwestować pieniądze w skaner i jeżeli oczywiście nie stanowi to przeszkód, czytać z monitora komputera?

Zakupy – Internet, second handy, przeceny, opakowania zbiorcze

Każdy wie, jak bardzo kosztowne są zakupy w markowych sklepach. Zwykły t-shirt osiągający cenę kilkuset złotych może zniszczyć nawet najbardziej skwapliwie przygotowany budżet studenta. Warto zatem przekopać zasoby Internetu w poszukiwaniu sklepów z dobrymi jakościowo ubraniami za rozsądną cenę. Second handy również oferują markowe ciuchy w bardzo niskich cenach. Warto też odszukać miejsca lub grupy, które wymieniają się ubraniami. Każdy oszczędny student powinien dokładnie przyjrzeć się również sezonowym obniżkom lub specjalnym promocjom pozostałych sklepów.

Zakupy planuj w większym gronie, a jeżeli nie masz takiej możliwości, wybieraj produkty w dużych opakowaniach. Cena jednostkowa będzie wtedy zdecydowanie niższa, a oszczędność zauważalna. Warto również zapoznać się z ofertami dyskontów handlowych, które oferują coraz lepsze produkty w bardzo korzystnych cenach.

Na zakupy zawsze bierz swoją torbę. Jak często wydajesz niewielkie nawet kwoty na plastikową torbę, która prędzej czy później i tak trafi do śmietnika? Pomyśl sobie, że w ten sposób wyrzuciłeś do śmieci pieniądze. Pomocnym trickiem wspomagającym studenckie oszczędzanie jest zabieranie ze sobą listy zakupów i kupowanie tylko wypisanych tam produktów.

Życie poza uczelnią

Nie ma co ukrywać. Studia to nie tylko nauka. To również czas na zabawę, poznawanie nowych miejsc i ludzi. Życie nocne, koncerty, festiwale, wyjazdy. Możliwości jest niezliczona ilość. Jeśli jednak spojrzymy na nie z punktu widzenia oszczędności, stanowią one lwią część wydatków studenckich. Jak sobie z tym poradzić?

  • Znajdź alternatywę do wyjścia do klubu. Miejsc do zabawy jest w każdym ośrodku akademickim bardzo dużo, jednak najczęściej wejście do takich klubów jest płatne, alkohole bardzo drogie, a kto po nocy spędzonej w knajpie oprze się pokusie soczystego kebaba czy zapiekanki? Jak bardzo uszczuplony zostanie budżet studenta wracającego do domu taksówką? Zamiast wyjścia do klubu, zorganizuj domówkę. Twój budżet nie odczuje tak bardzo kosztów zakupu alkoholu czy przekąsek.
  • No dobrze, jednak wychodzimy do miasta. Decyzja podjęta. W takim wypadku domowe before party jest najlepszym rozwiązaniem dla szukającego oszczędności studenta. Pamiętaj jednak o tym, żeby spożywać alkohol z umiarem!
  • Każde miasto studenckie obfituje w szereg wydarzeń kulturalnych, a niektóre z nich są bezpłatne. Warto przeszukać fora internetowe, zapoznać się z ofertą centrów kultury, stowarzyszeń, różnego rodzaju grup zainteresowań, porozmawiać ze starszymi kolegami, znającymi lepiej miasto. Można znaleźć coś ciekawego, nie ponosząc żadnych dodatkowych kosztów.

Student biedny, ale jeść coś musi

Sprawdź cenniki barów mlecznych. Jeśli nigdy nie jadłeś posiłku w barze mlecznym, najwyższy czas to zmienić. Bary mleczne są doskonałymi miejscami, w których serwowane są świeże i smaczne posiłki, często przypominające domową kuchnię, w bardzo niskich cenach. Omijaj szerokim łukiem restauracje i fast foody. Na drugie śniadanie przygotuj sobie sam kanapkę. Oszczędny student ma pełną świadomość ogromnej różnicy, jaką musi zapłacić za gotową kanapkę na mieście w porównaniu z własnoręcznie przygotowanym posiłkiem. Nie ma co się oszukiwać. Kupowanie gotowych kanapek i przekąsek na mieście jest wygodne, ale wybitnie nieracjonalne. Gotuj dla siebie i współlokatorów, korzystaj z nieograniczonej bazy przepisów dostępnych w Internecie i razem ze współlokatorami organizujcie sobie menu, zakupy i wydatki na ten cel.

Dysponujesz większą ilością wolnego czasu? Rozejrzyj się za pracą

Większość restauracji czy barów z otwartymi ramionami przyjmą do pracy, szczególnie w sezonie, młodą, ambitną osobę ze statusem studenta. Dzięki temu nie tylko zarobisz dodatkowe pieniądze, ale również zaoszczędzisz na posiłkach, gdyż zdecydowana większość restauracji przygotowuje dla swoich pracowników posiłki. Coraz częściej studenci znajdują pracę w agencjach reklamowych, gdzie kreatywność i otwartość jest na wagę złota. Kiedy już odnajdziesz się w studenckiej rzeczywistości, warto rozejrzeć się za ciekawymi ofertami pracy dla studentów w twoim mieście. A jeżeli uda ci się znaleźć pracę związaną z kierunkiem twoich studiów, nie tylko podreperujesz swój budżet, zdobędziesz także praktyczne doświadczenie i wiedzę konieczną w życiu zawodowym.

Jak widać, sposobów na studenckie oszczędzanie jest bardzo wiele. Powyżej zaprezentowaliśmy tyko wybrane metody, które nie wyczerpują tematu. Każdy student powinien sam dokładnie, z ołówkiem w ręku przeanalizować swoje wydatki i znaleźć sposoby na ograniczenie wydatków i znalezienie oszczędności. Racjonalnie utrzymywany budżet studenta, połączony z dodatkową możliwością pracy zarobkowej, spowodują, że mit biednego studenta odejdzie w niepamięć, a nasz plan na studenckie oszczędzanie przyniesie same korzyści.