Ceny soi w chińskich rękach

Kwiecień na rynkach surowcowych rozpoczął się nerwowo, głównie za sprawą narastającego konfliktu handlowego na linii Stany Zjednoczone - Chiny. Jeszcze pod koniec marca inwestorzy zakładali, że politycy obu krajów wypracują porozumienie, jednak wydarzenia z bieżącego tygodnia pokazały, że między USA a Chinami trwa teraz polityczna próba sił, która rozprzestrzenia się na kolejne obszary dotychczasowej współpracy

W niedzielę Chiny poinformowały o pierwszej turze ceł narzuconych na amerykańskie dobra, jednak był to ruch w dużej mierze oczekiwany i mimo wszystko miał on umiarkowany wpływ na wzajemne relacje handlowe. Jednak w środę Chiny zaskoczyły planami kolejnych ceł, tym razem mocno uderzających w Stany Zjednoczone. Kraj ten poinformował o narzuceniu ceł na dalsze 106 produktów, które miałoby wynosić 25%. Można to uznać za bezpośrednią odpowiedź na działania USA, które zaledwie 11 godzin wcześniej nałożyły cło właśnie w takiej wysokości na około 1300 produktów chińskich z branży medycznej, technologicznej i transportowej.

Na uwagę zasługuje przede wszystkim fakt, że wśród dóbr objętych cłami importowymi przez Chiny znalazła się soja, czyli surowiec uznawany za ostateczną oręż w potencjalnej wojnie handlowej. Chiny są największym na świecie importerem soi, odpowiadającym za aż 60% całkowitego globalnego importu. Spora część surowca pochodziła dotychczas właśnie ze Stanów Zjednoczonych, więc decyzja Chin z pewnością będzie miała duże przełożenie na handel z USA.

Dla cen soi oznacza to przede wszystkim presję na ich spadek na amerykańskim rynku. W środę notowane w USA kontrakty na soję zostały gwałtownie przecenione. Później cena soi odbiła w górę, ale nie ulega wątpliwości, że informacje z Chin będą wywierały presję na notowania soi w USA. Skorzystać na tym mogą rolnicy z Ameryki Południowej, zwłaszcza z Brazylii i Argentyny, którzy będą mogli sprzedać do Chin więcej swojego surowca, zwłaszcza że stanie się on jeszcze bardziej konkurencyjny cenowo w porównaniu do soi z USA.

Paweł Grubiak, Prezes Zarządu, Doradca Inwestycyjny w Superfund TFI

Mało? Czytaj kolejny wpis...

Przeczytaj też