Komentarz rynkowy Vienna Life – czerwiec 2018

Od początku 2018 roku strategia opierała się na ochronie kapitału, co było realizowane w dwóch kluczowych obszarach. Pierwszym z nich była minimalizacja ekspozycji na ryzyko, uzyskiwana przez ograniczenie zaangażowania na rynkach akcji. Drugim było konsekwentne unikanie (w ryzykownej części portfela) zaangażowania na rynkach wschodzących, w tym uzyskiwanie co najwyżej minimalnej ekspozycji na rynku polskim. Strategia ta daje bardzo wymierne efekty. Portfele osiągają zysk, podczas gdy np. większość akcyjnych funduszy polskich akcji notuje głębokie straty. 

W maju otworzyliśmy portfele nieco szerzej na ryzyko, w szczególności zwiększona została ekspozycja na rynek akcji spółek zachodnioeuropejskich. Portfele stały się nieco bardziej ryzykowne, choć nadal należy je oceniać jako zrównoważone, czyli relatywnie bezpieczne. Pewna doza ryzyka jest niezbędna, aby dać portfelom szansę na osiągnięcie zysków w okresie – jak sądzimy - poprawiającej się koniunktury giełdowej.

W ubiegłym miesiącu wystąpiła podwyższona zmienność na europejskim rynku akcji. Na przykładzie niemieckiego indeksu DAX - miesięczna stopa zwrotu wyniosła jedynie 0,06%, ale różnica między najwyższą i najniższą wartością indeksu sięgnęła ponad 650 punktów, co przekładało się na około 5% zmianę wartości indeksu. W takich warunkach należy działać roztropnie, bez podejmowania gwałtownych, nieprzemyślanych ruchów.

Na nastroje europejskich inwestorów ostatnio wpływał przede wszystkim kryzys polityczny we Włoszech, przekładający się na spadki cen włoskich obligacji oraz nerwowe zachowanie europejskich indeksów akcji. Koniec miesiąca oraz początek czerwca przyniósł jednak uspokojenie nastrojów na rynkach.

W naszej ocenie istnieje spory potencjał do wzrostu cen akcji europejskich spółek, wynikający w dużej mierze z postępującego
osłabiania euro wobec dolara - co będzie prawdopodobnie czynnikiem wspierającym niemiecki i europejski eksport w nadchodzących miesiącach. Ponadto, zmniejszenie przez Chiny ceł na sprowadzane samochody może być dużą szansą dla niemieckiego sektora motoryzacyjnego, który stanowi z kolei dużą część składową gospodarki naszego zachodniego sąsiada. 

Uważamy, iż zagraniczne rynki akcji mają obecnie zauważalny potencjał wzrostu i dlatego zdecydowaliśmy się na utrzymanie obecnej alokacji pomiędzy bezpieczną a ryzykowną częścią portfeli, zwiększając jednocześnie ekspozycję w sektorze spółek technologicznych, notowanych przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych. Zwracamy uwagę, iż właśnie zakończony sezon wyników za I kwartał 2018 roku pokazał, że spółki za oceanem w dalszym ciągu posiadają zdolność do poprawy wyników (znacząca część odczytów przewyższało rynkowe oczekiwania). 

W dalszym ciągu jesteśmy sceptycznie nastawieni do polskiego rynku akcji, który z jednej strony ma swoje wewnętrzne problemy strukturalne, wynikające ze składu giełdowych indeksów, dodatkowo zaś jest silnie narażony na odpływy kapitału z negatywnie w ostatnim czasie postrzeganych rynków wschodzących. Ekspozycja portfeli na ten rynek jest minimalna i odbywa się pośrednio, poprzez geograficznie zdywersyfikowany fundusz z ekspozycją na spółki technologiczne.

Reasumując – pomimo konsekwentnego zwiększenia udziału ryzykownych klas aktywów w portfelach, w dalszym ciągu dominują klasy bezpieczne, skoncentrowane przede wszystkim na rynku pieniężnym.

Mało? Czytaj kolejny wpis...

Przeczytaj też