Komentarz rynkowy Vienna Life – grudzień 2017

Ostanie tygodnie 2017 roku przyniosły serię wahań na rynkach kapitałowych. Nie obserwujemy wyraźnych wzrostów cen akcji, które dość często mają miejsce w końcówce roku. Jednak w świetle silnych zwyżek z początku mijającego roku - mogą one w ogóle nie wystąpić. Wyzwaniem dla dużych, instytucjonalnych graczy staje się bowiem nie tyle stopa zwrotu wypracowana w bieżącym roku, co budowa dobrego portfela na rok kolejny.

Dla polskiego rynku akcji ostatni okres nie był zbyt korzystny – w listopadzie indeks polskiej giełdy WIG stracił aż 3,7%. Aby odrobić taką stratę na lokacie bankowej, przy obecnych stopach procentowych, trzeba poczekać około 1,5 roku. Rynek polskich akcji cały czas jest wyraźnie słaby na tle głównych rynków rozwiniętych. Symptomy poprawy wystąpiły w segmencie małych i średnich spółek, jednak w naszej ocenie jest zdecydowanie za wcześnie, aby jednoznacznie stwierdzić koniec spadków w mocno dotkniętym przecenami segmencie giełdowych maluchów. Sektor ma swoje szanse, ale i zagrożenia, takie jak np. rosnące koszty wynagrodzeń czy faktyczna utrata płynności obrotu akcjami sporej części mniejszych spółek.

Konsekwentnie unikamy małych polskich spółek, zaś uwaga na sektor większych polskich przedsiębiorstw jest śladowa. Dopóki nie pojawią się sygnały przemawiające za zdecydowaną poprawą na tym rynku, trudno będzie znaleźć powód do zwiększenia zaangażowania w polskie akcje. Podtrzymujemy nasze zdanie o rynku akcji USA, przy czym spory akcent kładziemy na spółki technologiczne. Na przełomie listopada i grudnia, pomimo wzrostów „szerokiego rynku akcji” w USA, spółki technologiczne zanotowały kilkudniowe, ale wyraźne spadki. Mimo to, rynek akcji amerykańskich nadal uważamy za najbardziej perspektywiczny. Pozatechnologiczne indeksy giełd amerykańskich konsekwentnie rosną przy niskiej zmienności, co jest zbieżne z naszą polityką inwestycyjną. Technologie nadal uważamy za bardzo atrakcyjny segment w dłuższej perspektywie, jednak ich krótkoterminowy wpływ na portfel bywa negatywny.

Po listopadowej korekcie indeksu DAX, dodajemy do portfela ekspozycję na akcje niemieckie poprzez fundusz akcji europejskich. Niemiecki rynek akcji w najbliższym czasie powinien być dobrym miejscem do lokowania kapitału. Indeks giełdy frankfurckiej cechuje się co prawda podwyższoną zmiennością, jednak stosunkowo niewielka (około 10%) ekspozycja w momencie oczekiwanego wzrostu powinna dobrze rzutować na wyniki w końcówce roku.

Reasumując, portfele w ostatnim miesiącu nie mogły zanotować spektakularnych wyników, gdyż ich struktura nastawiona była przede wszystkim na unikanie strat (obserwowanych np. na rynku akcji polskich), jednak zauważalna ekspozycja na rynek akcji USA zadziałała korzystnie. Utrzymanie zaangażowania na rynek akcji amerykańskich oraz spółek technologicznych (przez fundusz sektorowy), w połączeniu z dodatkiem w postaci akcji niemieckich daje szanse na dobre zachowanie portfeli w nadchodzących tygodniach.

Mało? Czytaj kolejny wpis...

Przeczytaj też