Komentarz rynkowy Vienna Life – kwiecień 2018

Chronimy kapitał przed zawieruchą na rynkach akcji

W marcu obserwowaliśmy kontynuację tendencji spadkowych na rynkach akcji. Co ważne, do czynników psychologicznych oraz technicznych obecnie dołączyły także negatywne sygnały makroekonomiczne. W Europie Zachodniej pojawiły się nieco słabsze wskaźniki koniunktury gospodarczej, dodatkowo nastroje podgrzewała moż- liwość eskalacji wojny handlowej między USA i Chinami. Aktualnie sytuacja jest już nieco bardziej klarowna, jednak pierwsze informacje wzbudziły niepokój wśród inwestorów. W efekcie, kontynuowany był odpływ kapitału z rynków akcji w kierunku bardziej bezpiecznych aktywów. Na rynkach panowała zwiększona nerwowość, która w naszej ocenie ma spore szanse nadal się utrzymywać. Portfele Vienna Life zostały przygotowane na taki scenariusz rynkowy i póki co strategia ochrony kapitału jako dominująca będzie utrzymywana. Zarówno w portfelu o niższym poziomie ryzyka, jak i bardziej agresywnym znacząco przeważone zostały bezpieczne klasy aktywów.

Spółki amerykańskie dalej z potencjałem

W ryzykownych klasach aktywów (których udział w portfelach jest nieznaczny) szans na zarobek nadal upatrujemy przede wszystkim w amerykańskim rynku akcji. Dostrzegamy ryzyko związane np. z wojną handlową z Chinami, jednak uważamy, że finalnie to właśnie rynek akcji w Stanach Zjednoczonych powinien lepiej znieść ewentualną eskalację konfliktu o cła. Ponadto, w naszej ocenie najprawdopodobniej groźby nałożenia ceł to wstęp do negocjacji handlowych pomiędzy USA a innymi krajami, nie zaś realna chęć ich zastosowania. W ostatnim okresie duża zmienność dotknęła amerykańskie spółki nowych technologii, co doskonale widać np. po zachowaniu się indeksu NASDAQ. Problemy z bezpieczeństwem danych w przypadku Facebooka, czy też podatek od przychodów od użytkowników przebywających na obszarze Unii Europejskiej spowodował dużą przecenę w tym segmencie. Warto jednak zwrócić uwagę, że przecena dotyczyła całego sektora IT, w tym spółek nie dotkniętych negatywnymi doniesieniami, co pozwala wnioskować, że korekta miała w dużej mierze charakter psychologiczny, zaś twarde fundamenty tych spółek pozostają mocne. Tym samym uważamy, że jeszcze przez jakiś czas spółki technologiczne powinny dawać okazję do zarobku, choć w dłuższej perspektywie pojawia się zagrożenie w postaci zbyt wysokich wycen.

Unikamy rynku akcji spółek zachodnioeuropejskich

W dalszym ciągu nie angażujemy aktywów w sektor akcyjny w Europie Zachodniej (czyli przede wszystkim na niemieckim rynku akcji). Ostatnie dane makroekonomiczne nie skłaniają nas do weryfikacji tego ostrożnego podejścia. Ekspozycja na polskie spółki ograniczona do minimum. Utrzymujemy niewielką ekspozycję portfela agresywnego na polskim rynku akcji, zaś w przypadku portfela bezpiecznego ograniczamy ją do minimum. W przypadku mniej ryzykownego portfela odbywa się ona wyłącznie poprzez geograficznie zdywersyfikowany fundusz technologiczny. Polska giełda, mimo dobrych danych makroekonomicznych, cały czas jest w odwrocie, zachowując się słabiej zarówno od rynków rozwiniętych, jak i od szerokiego indeksu rynków wschodzących. Bez wyraźnej poprawy nastrojów wśród inwestorów na zagranicznych giełdach (Nowy Jork, Frankfurt) i napływu kapitału na krajowy rynek akcji trudno liczyć na szybkie wzrosty na warszawskim parkiecie.

Przede wszystkim ograniczamy ryzyko

Klasy bezpieczne w obecnej strukturze portfeli stanowią dominującą część aktywów i skoncentrowane są przede wszystkim na dobrze zachowującym się rynku pieniężnym (70 % portfela o niższym poziomie ryzyka oraz 60% portfela bardziej agresywnego). W bieżą- cej strukturze uwzględniliśmy także niewielką ekspozycję na globalny rynek obligacji, w każdym z przypadków po 10%. Reasumując – w dalszym ciągu unikamy ryzyka, przeważając portfel bezpiecznymi klasami aktywów. Ostrożna ekspozycja na rynki akcji realizowana jest przede wszystkim poprzez zaangażowanie w Stanach Zjednoczonych i oraz spółek związanych z nowymi technologiami (w tym w Polsce).

Mało? Czytaj kolejny wpis...

Przeczytaj też