Komentarz rynkowy Vienna Life – lipiec 2017

Miniony miesiąc przyniósł huśtawkę nastrojów na rynkach akcji. W pierwszych tygodniach czerwca w zasadzie na wszystkich rynkach panowały wzrosty cen, jednak pod koniec miesiąca w Europie Zachodniej miała miejsce wyraźna korekta. Tylko w ostatnim tygodniu czerwca indeks niemieckiej giełdy (DAX) stracił ponad 3%, giełdy francuskiej (CAC) blisko 3%. Po serii silnych zwyżek nawet drobny pretekst może stać się czynnikiem, wywołującym chęć realizacji zysków i spadki na giełdzie.

Portfele odczuły ostatni spadek giełdy niemieckiej, kończąc miesiąc zamiast na wyraźnych plusach notowanych jeszcze w połowie czerwca, na bliskim zera minusie (stan na 6 lipca). Pomimo, iż gospodarka naszego zachodniego sąsiada cały czas dynamicznie się rozwija, najwyraźniej nadszedł czas na ochłodzenie nastrojów i przerwę we wzrostach.

Równolegle, dobre wyniki notują fundusze akcji polskich – kategoria ta zyskała przeciętnie kilkanaście procent w I półroczu 2017 roku. Obserwujemy ten wzrost i korzystamy z niego jedynie częściowo. Nie jesteśmy skłonni do budowy wysokiej alokacji portfeli w ryzykowne, zmienne aktywa. Nie jest naszym celem szybki wzrost w kilka miesięcy, ale stabilny dochód niezależnie od warunków rynkowych, przy jednoczesnym minimalizowaniu wahań wartości portfela.

Czerwcowa silna reakcja europejskich rynków akcji na pretekst do przeceny, jakim stały się spekulacje dotyczące przyszłej polityki EBC i jednoczesne rekordowe wyceny akcji w USA, sugerują przegrzanie rynków akcji, stąd też decyzja o ograniczeniu ryzyka w obu portfelach. Weszliśmy w sezon wakacyjny, będący jak na większości rynków, sezonem ogórkowym. Na polskim rynku akcji nastąpiło ożywienie w segmencie ofert pierwotnych – na rynek wchodzi m.in. właściciel operatora telefonii komórkowej Play, odciągające kapitał z rynku wtórnego. Paliwem do dalszych zwyżek cen akcji polskich mógłby stać się sygnał z zagranicy, a tego w sytuacji korekty w Niemczech na razie brakuje.

Utrzymujemy ograniczoną pozycję w funduszach akcyjnych inwestujących w Europie Zachodniej. W obu portfelach zmniejszamy zaangażowanie, pozostawiając jedynie fundusz denominowany w euro. W najbliższym okresie rezygnujemy z dobrze do tej pory zachowującego się funduszu sektorowego, koncentrując się na akcjach notowanych w Niemczech i we Francji.

W portfelu agresywnym pozostawiamy, a w bezpiecznym wprowadzamy fundusz akcji USA. Dobre dane makroekonomiczne i relatywna siła amerykańskiej giełdy skłaniają nas do koncentracji na tamtejszym rynku.

Do portfela bezpiecznego dodajemy, a w agresywnym pozostawiamy fundusz akcji polskich, inwestujący na szerokim rynku akcji. W przeciwieństwie do giełd zachodnioeuropejskich, indeks WIG dobrze przetrwał końcówkę czerwca, zyskując w ciągu miesiąca 1,5%.

Reasumując – ograniczamy ryzyko w obu portfelach, przy zachowaniu obecności na głównych rynkach akcji i akcencie położonym na silną giełdę USA.

Wiesz już wszystko? Proponujemy kolejny artykuł...