Komentarz rynkowy Vienna Life – luty 2017

Początek 2017 roku przyniósł kontynuację wzrostów w obu portfelach. Utrzymywały one relatywnie bezpieczną strukturę, co z jednej strony minimalizowało ich wahania, ale z drugiej zaledwie częściowo pozwalało na wykorzystanie wyraźnego odbicia na polskim rynku akcji. W kontekście ostatniego miesiąca zachowanie portfeli należy zatem postrzegać zdecydowanie w kategoriach utrzymania wartości, a nie agresywnego poszukiwania zysków.

Sytuacja na rynkach kapitałowych w naszej ocenie pozwala obecnie na większe otwarcie na ryzyko oraz relatywnie bezpieczne powiększenie ekspozycji na zmienność wybranych rynków akcji. Zachowując podstawowy cel portfeli, jakim jest ograniczanie ich wahliwości (inaczej zmienności, ryzyka), naszym zdaniem można „ustawić” je na uzyskiwanie korzyści z oczekiwanych wzrostów.

Dotychczas za stabilizację wartości portfela odpowiadały dwa fundusze obligacji korporacyjnych oraz fundusz rynku pieniężnego. Rezygnujemy jednak z ekspozycji na obligacje skarbowe. Jednocześnie, aby zaakcentować ofensywne nastawienie portfeli, zwracamy się ku zwiększeniu udziału ryzykownych klas aktywów.

Proponujemy pozostawienie ekspozycji na amerykański rynek akcji poprzez fundusz denominowany w dolarze. W ostatnich tygodniach nastąpiła oczekiwana, ale nieco głębsza niż się spodziewaliśmy przecena tej waluty. Uważamy, iż potencjał spadkowy dolara się wyczerpuje, zaś w dłuższej perspektywie czasowej niezmiennie widzimy jego potencjał do umocnienia względem złotego.

Nadal optymistycznie oceniamy europejski rynek akcji. Dane spływające ze spółek notowanych na tamtejszych parkietach powinny wspierać pozytywne zachowanie ich wycen. Europa ma swoje obciążenia, jak np. ryzyko związane z wyborami w Holandii (marzec), Francji (maj) i Niemczech (sierpień). Szczególnie wybory we Francji mogą mieć istotny wpływ na rynki kapitałowe. Jednak dość odległy termin głosowania powinien naszym zdaniem
pozwolić na wykorzystanie sprzyjającej koniunktury panującej na europejskich giełdach. Proponujemy selektywne zwiększanie zaangażowania portfeli na polskim rynku akcji. Co prawda, już od dwóch miesięcy obserwujemy na nim dynamiczne wzrosty i racjonalnie można oczekiwać przynajmniej krótkotrwałej korekty. Uważamy jednak, że nawet jeżeli pojawi się ona w najbliższych tygodniach, to nie powinna być zbyt głęboka. Polski rynek akcji nie jest wolny od zagrożeń występujących w poprzednich miesiącach związanych z sytuacją na scenie politycznej oraz wyzwaniami budżetu państwa. Warto jednak zauważyć, iż ostatnie wzrosty odbyły się w zasadzie bez udziału „świeżego” kapitału. Wysokie stopy zwrotu mogą zachęcić nowy kapitał kierujący się na lokalny rynek akcji za pośrednictwem funduszy inwestycyjnych. W środowisku niskich stóp procentowych jest to scenariusz dość prawdopodobny. Jeżeli tak się stanie, mamy szansę na podtrzymanie wzrostów na GPW jeszcze przez kilka miesięcy.

Reasumując – w najbliższym okresie proponujemy otworzyć portfele na ryzyko, zdecydowanie zmieniając ich profil z „pasywnego” na „agresywny”. Wciąż jednak podstawowym ich celem nie jest „bicie benchmarków”, tylko stonowany wzrost w długim okresie przy możliwie ograniczonym ryzyku inwestycyjnym.

Wiesz już wszystko? Proponujemy kolejny artykuł...