Komentarz rynkowy Vienna Life – maj 2018

Od początku 2018 roku dominującą strategią była ochrona kapitału. Na rynkach akcji panowała huśtawka nastrojów, która dla wielu giełd oznaczała dominację spadków. W ślad za nią podążały wyniki funduszy inwestycyjnych. Wystarczy zauważyć, iż wśród polskich funduszy akcji stopy zwrotu rzędu -8% czy -10% (zanotowane zaledwie od początku bieżącego roku) nie stanowią rzadkości.

Jednakże, w ostatnim czasie obserwujemy poprawę nastrojów i ożywienie na głównych giełdach. „Nowe życie” dostały akcje niemieckie, pozostałe rynki europejskie zaczynają korzystać na osłabieniu euro wobec dolara. Do poprawy nastrojów mogło przyczynić się także gasnące zamieszanie wokół wojny celnej USA z Chinami. Dodatkowo, sezon wyników w spółkach (zwłaszcza amerykańskich) pokazał, że cały czas jest możliwa progresja rezultatów finansowych. W Europie wyniki spółek nie są tak dobre jak w USA, jednak zachodnioeuropejskim giełdom (zwłaszcza niemieckiej) pomaga wspomniane umocnienie się dolara względem euro. Oznacza to, że akcje spółek są relatywnie tańsze, a słabsze euro może powstrzymać spadek niemieckiego (europejskiego) eksportu. Z kolei polska giełda razi słabością. Widoczna jest polaryzacja rynku (ostatnio drożeją wyłącznie większe spółki, małe tanieją), nie pomagają także problemy płynnościowe jednej z największych spółek windykacyjnych.

Korzystając z pojawiającego się ożywienia oraz oczekując, iż nie jest ono krótkotrwałe, w maju otwieramy portfele szerzej na ryzyko. Konsekwentnie szukamy okazji inwestycyjnych na zagranicznych rynkach akcji oraz w sektorze technologicznym. Po długiej przerwie wracamy do akcji spółek zachodnioeuropejskich, a przede wszystkim niemieckich. Jesteśmy świadomi zagrożeń i ostatnich nienajlepszych danych makroekonomicznych, jednak widzimy szansę skorzystania z trwającego umacniania się dolara względem euro. Korzysta na tym indeks DAX, który ostatnio systematycznie rośnie.

Cały czas jesteśmy obecni na amerykańskim rynku akcji. Bardzo dobre wyniki finansowe spółek to główny powód atrakcyjności inwestowania na rynku USA. Nasza uwaga skupia się głównie na spółkach średniej wielkości, często z sektora nowych technologii.

W dalszym ciągu jesteśmy sceptycznie nastawieni do polskiego rynku akcji. Ekspozycja na ten segment odbywa się pośrednio, poprzez geograficznie zdywersyfikowany fundusz z ekspozycją na spółki technologiczne.

Mimo zwiększenia udziału ryzykownych klas aktywów, w portfelach nadal dominują klasy bezpieczne, skoncentrowane przede wszystkim na rynku pieniężnym i w niewielkim stopniu na globalnym rynku obligacji skarbowych.

Reasumując – dostrzegając ożywienie na rynkach postanawiamy otworzyć portfele na ryzyko i zwiększyć udział ryzykownych klas aktywów. Po dłuższej nieobecności wracamy na zachodnioeuropejskie rynki akcji.

Mało? Czytaj kolejny wpis...

Przeczytaj też