Spadek a związek nieformalny - film

https://youtu.be/xkONeoiYI2I?list=PLxUDNdTxMPYoIS7EVo5YfyiJwluDDQkPa

Bardzo często zdarza się, że ludzie przez wiele, wiele lat funkcjonują we wspólnym gospodarstwie, prowadząc również wspólne biznesy, nie pozostając w związku małżeńskim, czyli żyjąc bez ślubu. Powiedzmy, że mamy do czynienia z panem i panią – pan ma lat 41, pani ma lat 38. Pozostają w związku nieformalnym, żyją, funkcjonują razem, razem również pracują, czyli mają jedno źródło zarobkowania. Prowadzą wspólnie spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością, są udziałowcami po 50%. Powiedzmy, że mają dom o wartości około 900 tysięcy złotych, został im jeszcze do spłaty kredyt na poziomie około 300 tysięcy, pozostały majątek – liczmy około 400 tysięcy złotych, dodatkowo wartość firmy na poziomie około miliona. Wspomniany majątek nabywali wspólnie, no ale siłą rzeczy, nie będąc małżeństwem, nie mają wspólności majątkowej małżeńskiej, czyli tak naprawdę mają po 50% udziałów w tym majątku jako swoje majątki prywatne, podobnie jak w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością. Jak wygląda pozostałe otoczenie tych ludzi – powiedzmy, że cały czas żyją rodzice tej pani, pani ma również siostrę, z kolei w rodzinie pana żyje jeszcze mama, pan ma również dwóch braci. Co się stanie jeżeli jedna z tych osób odejdzie z tego świata? Powiedzmy, że nie żyje pani. Wówczas dochodzi do dziedziczenia ustawowego. Ci ludzie nie są w związku formalnym, co oznacza, że nie mają prawa wzajemne po sobie dziedziczyć według polskiego prawa. W związku z tym, cały majątek tej pani będzie dziedziczony przez dwójkę ludzi – przez jej rodziców. Czyli te 50% ich majątku łącznie z udziałami w firmie będzie dziedziczone przez mamę i tatę tej pani. Czy to będzie komfortowa sytuacja dla tego pana, który pozostał na tym świecie, jeżeli będzie współwłaścicielem  majątku i współwłaścicielem firmy z rodzicami swojej nieżyjącej partnerki? Jeszcze bardziej skomplikowana sytuacja stanie się wówczas, jeżeli odejdzie ten pan. Jeżeli on nie żyje, wówczas połowę jego majątku dziedziczy jego mama, a drugą połowę po ojcu, dziedziczyć będzie jego dwóch  braci. W tym momencie mamy trzy osoby dziedziczące jego masę majątkową i jego partnerkę, która będzie musiała sobie z tą sytuacją poradzić, mając trójkę współwłaścicieli. Jak rozwiązać tę sytuację? Wydawać by się mogło oczywiście, że najprostszym rozwiązaniem będzie testament. Pierwsze zdanie tego testamentu zapewne powinno brzmieć: żeby ta pani dziedziczyła po tym panu, a ten pan dziedziczył po niej, ale to nam rodzi również określone konsekwencje. Po pierwsze, rodzicom tej pani należy się według polskiego prawa zachowek, czyli mogą wystąpić z roszczeniem w wysokości połowy tego, co byłoby dziedziczone po ich córce. Gdyby z kolei rozpatrzeć sytuację tego pana, no to prawo do zachowku w tej sytuacji ma jego mama. Znowu, połowa tego, co byłoby dziedziczone z ustawy. Tutaj potrzebna jest spłata i wydaje mi się, że należałoby w tym celu użyć określonych narzędzi ubezpieczeniowych, które spowodowałyby, że te pieniądze wygenerowałyby się wzajemnie. Skierowane na tych ludzi, czyli pan jest ubezpieczony na określoną kwotę zachowku dla swojej mamy, pani jest ubezpieczona na określoną kwotę zachowku dla swoich rodziców i wówczas, bez żadnych konsekwencji prawnych czy fiskalnych ci ludzie mogą w określony sposób spłacić osoby, które występują z roszczeniami zachowkowymi. Kolejny problem, który nam się pojawia to jest kwestia podatku od spadków – ci ludzie są wobec siebie osobami obcymi, jeżeli dochodzi do dziedziczenia, trzeba będzie zapłacić dwadzieścia procent podatku od spadków. Pojawia się pytanie, skąd wziąć te pieniądze? W jaki sposób je wygenerować? Oczywiście mówię tutaj również o określonych narzędziach o charakterze ubezpieczeniowym, które będą mogły zabezpieczyć spłatę tego typu zobowiązania. Kolejne pytanie, co się stanie ze zobowiązaniem, czyli tym kredytem hipotecznym, który był wspomniany na samym początku. Tutaj mamy stosunkowo komfortową sytuację – zostaje nam firma, która stanowi źródło dochodów. Rozważałbym wówczas indywidualnie, czy zabezpieczenie tego typu kredytu jest potrzebne czy nie jest potrzebne. No oczywiście jednym z najprostszych i podstawowych elementów usprawnienia całej tej sytuacji byłby ślub tych ludzi -  gdyby oni wstąpili w związek małżeński, wówczas odpadłby nam problem podatku od spadków i zmniejszone zostałyby roszczenia związane z zachowkami, ale to już należy pozostawić oczywiście indywidualnej życiowej decyzji. 

Wiesz już wszystko? Proponujemy kolejny materiał...

Przeczytaj też