5 ważnych kroków do skutecznego oszczędzania

Zacznijmy od tego, że nie znoszę słowa „oszczędzanie”. Bo co ono właściwie oznacza? Według mojej mamy oszczędza się na czarną godzinę, według teściowej na nowe meble. Jeśli mówimy o oszczędzaniu pieniędzy, odzywają się demony naszych przekonań i wpojonych nam wzorców. Zgodzę się tylko z jednym. Zarówno w przypadku oszczędzania, jak i inwestowania chodzi zawsze o to samo: o zwiększenie środków w określonym czasie. Oszczędzanie wiąże się z łatwiejszą, bo mniej ryzykowną, ale za to dłuższą drogą niż inwestowanie. Dzisiaj zajmijmy się zatem tym pierwszym.

Pochodzę z domu, gdzie oszczędzanie było wartością nadrzędną. Od dziecka słyszałam, że należy gromadzić pieniądze, nie wydawać za dużo i ciągle zaciskać pasa. Jednym z najważniejszych moich wspomnień jest wyjazd na kolonie, na który dostałam od mamy symboliczną kwotę. Mama, dając mi pieniądze, powiedziała: „Masz, ale nie wydawaj!”. Pamiętam, jak stałam potem w sklepiku z pamiątkami i słyszałam w głowie głos mamy. Biłam się wtedy z myślami. Przecież dostałam te pieniądze właśnie na pamiątki! To przykład może ekstremalny, ale pewnie teraz lepiej rozumiesz mój wstręt do oszczędzania.

Oszczędzanie zamieniłam na gromadzenie według określonego systemu i przede wszystkim z myślą o konkretnym celu. Kiedy na początku wspomniałam, że jedni oszczędzają na czarną godzinę, a inni, żeby potem szybko wydać, to według mnie ani jedni, ani drudzy tak naprawdę nie wiedzą, po co oszczędzają.

Teraz cię zaskoczę!

Ten artykuł nosi tytuł „5 ważnych kroków do skutecznego oszczędzania”. Nie będzie tu jednak mowy o tym, jak jeść mniej i robić dania z resztek. Nie to mnie w życiu interesuje. Mam nadzieję, że myślisz podobnie. Za to podpowiem ci, jak w 5 prostych krokach znaleźć sens w gromadzeniu pieniędzy i ich dalszym losie.

Krok 1.: cel oszczędzania

Wszyscy dobrze wiemy, że cele warto podzielić na małe i duże. Przy czym na duży cel składają się właśnie te małe, i to rozłożone w czasie. Ma to wielki sens, ponieważ zjeść słonia na raz się nie da. Oznacza to, że nawet nie podejdziemy do tak wysoko postawionej poprzeczki. Słonia natomiast można jeść po kawałku i to w odstępach czasu. Dlatego rozsiądź się wygodnie i zastanów nad swoim „słoniem”. Czego pragniesz w życiu i dlaczego są ci do tego potrzebne pieniądze? Jakie masz marzenia i ile potrzebujesz pieniędzy na ich spełnienie? Jakie masz ambicje, w tym finansowe, i kiedy chcesz je zaspokoić? Nie bój się marzyć o rzeczach wielkich i wspaniałych, bo to będzie napędzało cię do działania. Przy każdej twojej odpowiedzi powinna się znaleźć data realizacji, inaczej nie będzie to cel, a marzenie. Do każdej z nich dopisz jeszcze coś więcej. Jeśli chcesz w wieku 30 lat mieć na koncie milion złotych lub dolarów, to przypisz temu jeszcze coś więcej, jakiś szerszy plan. Ludzie często wyznaczają jako swój cel zdobycie pieniędzy, potem oszczędzają i inwestują. Ciężko pracują, aby go osiągnąć, ale gdy to się stanie, nie wiedzą, co zrobić z pieniędzmi, i się ich wyzbywają. Dlatego do celu finansowego dołącz większy, bo życiowy plan.

Krok 2.: plan oszczędzania

Najtrudniejsze w wytrwaniu w diecie, utrzymaniu kondycji sportowej, oszczędzaniu są… konsekwencja i determinacja. Odpuścić zawsze jest najprościej, szczególnie gdy otoczenie nie wspiera. Dlatego proponuję ci wypracowanie własnego systemu zarządzania pieniędzmi, w tym oszczędzania. Jeśli masz system, wiesz, jak działać. Jeśli go nie masz, pogrążasz się w chaosie i na pewno nie osiągniesz swoich celów.

Propaguję prostą metodę zarządzania pieniędzmi, którą nazywam budżetowaniem. Przychody dzielę miesięcznie według określonych proporcji na 6 budżetów, dzięki czemu wiem, na co mogę sobie pozwolić i w jakich granicach. To prosty system, który pozwala uniknąć zaciskania pasa, umożliwia utrzymanie bieżącej płynności finansowej i gromadzenie pieniędzy zarówno na inwestowanie, jak i na większe wydatki pokrywane z tego, co się udało zaoszczędzić.

Budżetowanie

Gdy na twoje konto wpływają pieniądze już po odprowadzeniu podatków, podziel je na sześć budżetów według następującego klucza: 55% na budżet (konto) „życie” (codzienne wydatki na utrzymanie rodziny: jedzenie, mieszkanie, transport, zdrowie), 10% na „inwestycje” (pieniądze potrzebne do budowy aktywów), 10% na „duże wydatki” (większe zakupy, jak nowe meble czy wycieczka wakacyjna), 10% na „edukację” (swoją i dzieci), 10% na „przyjemności” (wszystko, czego pragniesz lub potrzebujesz, a co nie mieści się w budżecie „życie”), 5% na „dobroczynność” (pomoc innym). Z własnego doświadczenia wiem, że bez względu na to, ile zarabiamy, taki podział sprawdza się doskonale i pieniędzy na wszystko wystarcza. Jeśli uważasz, że dla ciebie będą lepsze inne proporcje, zmodyfikuj je. Zostań jednak przy koncepcji budżetowania.

W kontekście naszych rozważań skupmy się na budżetach „inwestycje” i „duże wydatki”. W pierwszym gromadzisz pieniądze, które następnie zainwestujesz. W drugim gromadzisz pieniądze na większe wydatki, których nie możesz pokryć z bieżącego „życia”. Można ten budżet nazwać także poduszką finansową, jeśli lepiej jest ci znane to pojęcie. Zobacz, pieniądze są bezpiecznie rozdzielone na dwa ważne cele!

Krok 3.: optymalizacja oszczędzania

Plan oszczędzania zawsze powinien zakładać wzrost i rozwój w czasie. Jeśli masz takie same przychody co miesiąc, potrafisz sprawnie przewidzieć, ile czasu potrzebujesz na realizację swoich zamierzeń. Teraz wróć do pierwszego kroku i sprawdź daty. Czy pokrywają się z zaplanowanymi przychodami? Myślę, że chcesz więcej i szybciej, niż pozwalają twoje dotychczasowe działania. Zatem pora na poprawienie systemu, a w następnym kroku zwiększenie przychodów.

Optymalizacja, jaką chcę ci zaproponować, to:

  • zmniejszenie kosztów utrzymania (budżet „życie”),
  • przeniesienie nadwyżek powstałych w skali miesiąca z budżetu „życie” do „inwestycji”,
  • wykorzystanie środków z budżetu „edukacja” na szkolenia i dodatkową naukę w zakresie inwestycji o najwyższym obecnie wzroście.

Krok 4: zwiększenie środków na oszczędzanie

Pewnie już widzisz, że usprawnienia systemu mają swoje ograniczenia. Możemy jeść mniej i taniej, ale nie przestaniemy jeść w ogóle! Polecam utrzymanie pozostałych budżetów w zaproponowanej wcześniej formie. Rezygnacja z któregoś z nich spowoduje, że zaczniesz zaciskać pasa, a wcale nie o to tutaj chodzi. Dlatego teraz skup się na zwiększeniu swoich przychodów!

Jeśli jesteś pracownikiem:

  • podejmij rozmowę o awansie lub co najmniej o podwyżce,
  • zmniejsz koszty własne poprzez negocjację warunków socjalnych z pracodawcą (samochód służbowy, ubezpieczenie, studia podyplomowe, opieka medyczna),
  • sprawdź, jaką masz obecnie pozycję na rynku pracy − być może zmiana pracy pozwoli ci zwiększyć przychody,
  • przejdź częściowo na pracę zdalną i dzięki temu, że masz więcej czasu (dzięki lepszej organizacji pracy i braku konieczności dojeżdżania do firmy), zacznij budować alternatywne źródła przychodów.

Jeśli prowadzisz swoją firmę:

  • nawiąż współpracę z innymi kontrahentami, dzięki czemu zyskasz dostęp do ich klientów, poszukaj też innych dźwigni (obce zasoby finansowe, ludzkie, materialne, niematerialne), dzięki którym szybciej i więcej osiągniesz,
  • oddeleguj część obowiązków, dzięki czemu odzyskasz czas na rozwój firmy, jej przychodów i tym samym własnych,
  • zetnij niepotrzebne koszty i przyjrzyj się obecnej strukturze organizacyjnej firmy, budżetowi, ludziom − zawsze pod kątem efektywności i rentowności. Ktoś kiedyś powiedział, że pieniądz niewydany, to pieniądz zarobiony.

Krok 5.: inwestuj!

W twoich budżetach powinno już być więcej pieniędzy. Przede wszystkim wiesz, dokąd zmierzasz i co chcesz finansowo i życiowo osiągnąć. Dzięki temu masz motywację do działania! Brzmi banalnie, ale ma to kolosalne znaczenie.

Przechodzimy do najważniejszego! Budżet „inwestycje” z miesiąca na miesiąc się powiększa. Poza tym dzięki zaangażowaniu pieniędzy w inwestycje możesz liczyć na większe przychody we wszystkich budżetach. Dlatego od pierwszego miesiąca wdrożenia budżetowania rozglądaj się za najlepszymi dla siebie inwestycjami. Mogą to być nieruchomości, biznes, surowce czy papiery wartościowe. Wybierz ten rodzaj inwestycji, który najlepiej rozumiesz i o którym chcesz wiedzieć więcej. Nie musisz dywersyfikować aż tak bardzo. Skup się na jednym, także pod kątem ryzyka, jakie jesteś w stanie zaakceptować. Weź również pod uwagę zewnętrzne finansowanie, aby wybrane inwestycje przyspieszyć i osiągnąć szybciej swoje cele.

Wytrwałości!

Dominika Nawrocka

Wiesz już wszystko? Proponujemy kolejny artykuł...

Przeczytaj też