Co zwycięstwo Trumpa w wyborach prezydenckich może oznaczać dla portfeli?

Wynik wyborów zaskoczył wielu komentatorów i rynki finansowe, a przynajmniej tak sygnalizują ostre wahania wyceny aktywów finansowych po potwierdzeniu zwycięstwa Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich. Wsłuchiwanie się w głos wiodących specjalistów w dziedzinie inwestycji ma największe znaczenie właśnie w niespokojnych czasach. Poprosiliśmy czterech naszych CIO wyższego szczebla o nagranie webcastu dla klientów i przedstawienie ich spojrzenia na możliwe znaczenie zmiany administracji dla inwestorów. Oto podsumowanie ich omówienia najważniejszych tematów.

O reakcji rynków na całym świecie:

Perks:

  • Wielu uczestników rynków najwyraźniej postrzegało wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych podobnie jak referendum w sprawie Brexitu w Wielkiej Brytanii, czyli jako wydarzenie o nieoczekiwanym zakończeniu, po którym nasilona zmienność wywołała spadki na rynkach, co z kolei przełożyło się na okazje do zakupów oferujące potencjalne długoterminowe możliwości. Nie dostrzegamy panicznej wyprzedaży ani zbyt intensywnego sentymentu na rzecz ograniczenia ryzyka na rynku. To ważne zjawisko, podobnie jak powyborcze przemówienia prezydenta elekta Donalda Trumpa oraz Hillary Clinton, którzy uderzyli w pojednawczy ton, mówiąc o ponownym zjednoczeniu kraju i konstruktywnym eliminowaniu podziałów w imię wyższego celu. Wreszcie mamy także pewność — wielu inwestorów ucieszył fakt, że zwycięzca miał wyraźną przewagę i obyło się bez podważania wyniku wyborów czy kryzysu konstytucyjnego.

Molumphy:

  • Gdy zaczęły pojawiać się wyniki wyborów, początkowo rozpoczęła się ucieczka w kierunku aktywów o wyższej jakości, a rentowność papierów skarbowych ze Stanów Zjednoczonych zaczęła spadać. Rynki finansowe szybko się jednak ustabilizowały i weszły w kolejny dzień na generalnie niezmienionych poziomach. Od tamtej pory obserwujemy ogólny wzrost rentowności papierów skarbowych, w szczególności na dłuższym końcu krzywej dochodowości.

Hasenstab:

  • Rentowność papierów skarbowych ze Stanów Zjednoczonych poszła w górę pod wpływem oczekiwań dotyczących rosnącej inflacji i prawdopodobieństwa podwyższenia wydatków budżetowych przez nową administrację. Wyceny na rynku papierów skarbowych były, według nas, znacząco zawyżone od dłuższego czasu, a wyniki wyborów wywołały ostrą korektę na tym rynku, co pokazuje jak wysokie były ceny.

Dover:

  • Szczególnie dużą zmienność od czasu wyborów obserwujemy na rynkach wschodzących, a przede wszystkim w obszarze walut. Nadal wierzymy, że waluty wielu krajów zaliczanych do rynków wschodzących są niedoszacowane w stosunku do czynników fundamentalnych, zatem liczymy na coraz więcej okazji do zakupów, szczególnie jeżeli ta odruchowa reakcja nie osłabnie. Elektorat zagłosował za wzrostem, a stymulacja budżetowa miałaby, według nas, pozytywne konsekwencje nie tylko dla Stanów Zjednoczonych, ale także dla wielu innych krajów na całym świecie. Prawdopodobieństwo zwiększenia wydatków na infrastrukturę jest korzystne dla cen surowców i łagodzi wpływ innych niekorzystnych czynników na liczne rynki wschodzące, a w szczególności na eksporterów surowców takich jak Brazylia

O potencjalnych zmianach polityki handlowej i konsekwencjach dla peso meksykańskiego:

Hasenstab:

  • Prezydentura Trumpa może mieć, według nas, znaczące implikacje dla istniejących umów o wolnym handlu, wydatków budżetowych i presji inflacyjnej. System wzajemnej kontroli władz państwowych w Stanach Zjednoczonych powinien jednak ograniczyć skalę realizacji niektórych propozycji formułowanych podczas kampanii.
  • Jeżeli chodzi o swobodę handlową, spodziewamy się pewnej rozbieżności pomiędzy obietnicami przedwyborczymi a zmianami ostatecznie ratyfikowanymi przez zdominowany przez Republikanów Kongres, który tradycyjnie broni porozumienia NAFTA i obecnie obowiązujących umów handlowych. Narastający protekcjonizm w Stanach Zjednoczonych związany z ograniczaniem swobody handlowej i nakładaniem ceł zwiększyłby koszty handlu i ostatecznie przełożyłby się na wzrost cen towarów, dodatkowo stymulując wzrost inflacji.
  • Szczególnie w przypadku Meksyku ograniczenia swobody handlowej nie wyeliminowałyby handlu pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Meksykiem, ale po prostu zwiększyłyby jego koszty. Wiele spośród największych amerykańskich przedsiębiorstw ma rozległe inwestycje w Meksyku i włącza meksykańską produkcję do swoich łańcuchów dostaw. Taka sytuacja znacząco utrudnia każdemu rządowi poważniejsze ograniczenie wymiany handlowej pomiędzy dwoma krajami, nawet poprzez wprowadzenie opłat celnych.
  • Niekorzystny wpływ potencjalnego ograniczenia wymiany handlowej na peso meksykańskie został, według nas, z nawiązką uwzględniony w wycenach rynkowych, które nie będą odzwierciedlały wartości godziwej w przypadku powrotu do standardów handlowych Światowej Organizacji Handlu (WTO).

Dover:

  • Sądzimy, że zamiast ograniczać wymianę handlową administracja Trumpa będzie dążyć do zawierania umów handlowych, których warunki będą traktowały Stany Zjednoczone bardziej sprawiedliwie. Duże regionalne porozumienia zapewniające minimalne i rozproszone korzyści amerykańskim konsumentom (takie jak Partnerstwo Transpacyficzne) mogą zostać zastąpione umowami dwustronnymi zawieranymi z poszczególnymi krajami, które będą ratyfikowane przez Kongres po wynegocjowaniu przez Trumpa. Meksyk odczuje konsekwencje związane zarówno z handlem, jak i z imigracją, ale sądzimy, że ten wpływ został już uwzględniony w wycenie rynkowej.
  • Otwartą kwestią pozostają konsekwencje dla Chin i istnieje pewne ryzyko dla handlu z tym krajem, ale nasze prognozy dotyczące Chin nie są pesymistyczne. Po upadku komunizmu, handel przez kilka dziesięcioleci napędzał potężny wzrost gospodarczy w Chinach i na wielu innych rynkach wschodzących, a także wzrost gospodarki światowej. Dynamika handlowa słabnie jednak od kilku lat i uważamy, że trend ten utrzyma się niezależnie od interwencji Stanów Zjednoczonych. Kraje, których wzrost gospodarczy jest oparty na handlu, muszą zmienić swój model ekonomiczny poprzez przesunięcie środka ciężkości z nadwyżki handlowej w kierunku konsumpcji krajowej, nad czym Chińczycy już pracują. Umowy eksportowe pomiędzy Chinami a Stanami Zjednoczonymi prawdopodobnie będą renegocjowane. Realizacja fuzji oraz przejęć pomiędzy spółkami ze Stanów Zjednoczonych i Chin także może okazać się trudna. Choć sytuacja na chińskim rynku akcji jest niepewna, uważamy, że niekorzystne wieści już zostały w dużej mierze zdyskontowane. Chiny coraz bardziej skręcają w kierunku przedsiębiorstw opartych na Internecie oraz spółek technologicznych, a my wolimy koncentrować się na prywatnych spółkach, a nie na przedsiębiorstwach kontrolowanych przez rząd.

O potencjalnej polityce gospodarczej i działaniach banku centralnego (dwa punkty widzenia):

Hasenstab:

  • W naszej ocenie rentowność papierów skarbowych ze Stanów Zjednoczonych prawdopodobnie nadal będzie wzrastała, w warunkach utrzymującej się presji inflacyjnej wynikającej ze wzrostu płac oraz dobrej sytuacji na rynku pracy. Sądzimy, że Rezerwa Federalna Stanów Zjednoczonych (Fed) powinna nadal podnosić stopy, ale rynek może podwyższać rentowność papierów niezależnie od harmonogramu podwyżek wprowadzanych przez Fed. Jeżeli chodzi o wydatki budżetowe, nowa administracja będzie prawdopodobnie zwiększać wydatki, przede wszystkim w formie większych inwestycji w rozwój infrastruktury, co może dodatkowo nasilić presję inflacyjną i stymulować dalszy wzrost rentowności papierów skarbowych.
  • Spodziewamy się także deprecjacji euro i jena w dłuższej perspektywie pod wpływem coraz większej rozbieżności stóp procentowych; Europejski Bank Centralny oraz Bank Japonii będą utrzymywać poluzowaną politykę pieniężną, natomiast rentowność papierów skarbowych w Stanach Zjednoczonych będzie rosła. Wrażliwość euro zwiększa dodatkowo polityczna presja ze strony populistycznych ugrupowań w strefie euro.

Molumphy:

  • Może się wydawać, że nowa administracja przychylnie patrzy na działania prowzrostowe takie jak ograniczanie regulacji rządowych, obniżanie podatków dla przedsiębiorstw i obywateli czy też zwiększanie stymulacji budżetowej. Mając to na uwadze, należy pamiętać, że częstym elementem kampanii wyborczej są przechwałki i figury retoryczne, a gdy kurz po kampanii opada, propozycje, które rzeczywiście można zrealizować lub dla których można uzyskać poparcie, są znacznie bardziej stonowane. Przykładowo, rynek najwyraźniej mocno koncentruje się na potencjalnie dużym wzroście wydatków na infrastrukturę. Należy jednak przypomnieć, że w Izbie Reprezentantów i w Senacie zasiada wiele osób o konserwatywnym podejściu do polityki budżetowej, które będą niechętnie patrzeć na propozycje zwiększania wydatków ze względu na zadłużenie, którego takie wydatki będą wymagały.
  • Jeżeli chodzi o kierunek, w jakim będą zmierzać papiery skarbowe ze Stanów Zjednoczonych, mamy wrażenie, że podstawowym czynnikiem utrzymującym amerykańskie stopy procentowe na niskim poziomie jest nadzwyczajnie poluzowana polityka banków centralnych, przede wszystkim w Europie i Japonii. Ponieważ inwestorzy spoglądają na stopy procentowe w ujęciu globalnym, trudno nam wyobrazić sobie znacznie wyższą rentowność papierów skarbowych w Stanach Zjednoczonych, jeżeli nie nastąpi poważna zmiana także w skali ogólnoświatowej. Należy przy tym zauważyć, że siły rynkowe mogą wywołać znaczący wzrost rentowności, a nasze portfele są dobrze przygotowane także na taki scenariusz.

O wpływie na poszczególne sektory rynku:

Perks:

  • Rynek może teraz zacząć przygotowywać się na politykę, która prawdopodobnie będzie realizowana. Nowa administracja może wykazać się probiznesowym nastawieniem, co może być dość korzystne dla rynku. Z republikańskim prezydentem i Kongresem zdominowanym przez Republikanów możemy spodziewać się fali reform podatkowych, przyciągania do kraju zysków wygenerowanych na rynkach zagranicznych oraz wydatków na infrastrukturę. Rośnie także prawdopodobieństwo eliminowania niektórych regulacji, które były uciążliwe dla przedsiębiorców.
  • Ranking sektorów dominujących na rynku akcji najwyraźniej się zmienia wraz z rosnącym potencjałem do zmian politycznych w Stanach Zjednoczonych, a niektóre wzrosty i spadki w tym rankingu są naprawdę duże. W dół idą sektory dóbr podstawowych i usług komunalnych oraz fundusze nieruchomościowe REIT (które osiągały dość dobre wyniki w okresie ostatniego roku), natomiast mocne wzrosty od czasu wyborów notują finanse, ochrona zdrowia i przemysł. Dla sektora finansów korzystne jest przede wszystkim powszechne przekonanie o prawdopodobieństwie wyższych marż odsetkowych netto oraz poluzowanie uciążliwych wymogów regulacyjnych. Jeżeli chodzi o ochronę zdrowia, dużo uwagi poświęca się możliwemu uchyleniu ustawy o powszechnym dostępie do opieki zdrowotnej lub zastąpieniu jej innym aktem prawnym, a także mniejszej presji związanej z kontrowersyjnym tematem cen leków, który miał dominujący wpływ na nastroje inwestorów w 2016 r. Z kolei przedsiębiorstwa przemysłowe będą prawdopodobnie największymi beneficjentami potencjalnie wyższego wzrostu i większych wydatków na infrastrukturę. Innym interesującym sektorem od czasu wyborów są technologie informatyczne. Akcje spółek z tej branży radziły sobie dobrze w obecnych warunkach jeszcze przed wyborczym zwycięstwem Trumpa. Reakcja sektora na wynik wyborów była mieszana, a inwestorzy próbują zrozumieć mechanizmy, jakie będą miały wpływ na sytuację na tym rynku w 2017 r.

Molumphy:

  • Na marginesie uważamy, że prowzrostowe działania mogą okazać się korzystne dla takich korporacyjnych papierów wartościowych jak obligacje o ratingu inwestycyjnym, obligacje wysokodochodowe czy kredyty bankowe o zmiennym oprocentowaniu. Skuteczność tej polityki może dodatkowo wydłużyć bieżący cykl kredytowy. Jednocześnie można przypuszczać, że niższe stawki podatków byłyby nieco mniej korzystne dla obligacji komunalnych, choć sądzimy, że taka zmiana jest mało prawdopodobna w najbliższej przyszłości. Tak czy inaczej rentowność obligacji komunalnych wciąż wydaje się atrakcyjna na tle rentowności alternatywnych instrumentów podlegających opodatkowaniu, a nasze prognozy dla sektora nadal są generalnie optymistyczne.

O źródłach optymizmu w czasach niepewności:

Perks: 

  • Zasadniczo zaczynamy dostrzegać znaczące zmiany na światowych rynkach akcji. Lepsza kondycja gospodarki Stanów Zjednoczonych będzie w przyszłości bardzo korzystna dla wielu innych gospodarek i rynków, a trend związany ze słabszymi wynikami tych rynków na tle Stanów Zjednoczonych może w przyszłości odwrócić wektor.
  • Taka sytuacja jest, według nas, korzystna dla aktywnych zarządzających inwestycjami. Jeżeli chodzi o wyszukiwanie długoterminowych możliwości wynikających z bieżących zaburzeń równowagi, wierzę w skuteczność wykorzystania potężnej wiedzy różnych zespołów inwestycyjnych Franklin Templeton zajmujących się analizą akcji i instrumentów kredytowych.

Molumphy:

  • Wprawdzie polityka ma wpływ na doniesienia medialne, ale to fundamentalne wskaźniki ekonomiczne ostatecznie decydują o sytuacji na rynkach finansowych i cenach papierów wartościowych. Nie uważamy, by fundamenty gospodarcze uległy znaczącej zmianie. Dobra sytuacja konsumentów połączona z niską inflacją i niskim bezrobociem podtrzymuje nasz optymizm co do gospodarki Stanów Zjednoczonych i rynków finansowych w ogóle.

Hasenstab:

  • Na ironię zakrawa fakt, że podczas gdy w Europie i Stanach Zjednoczonych narastają nastroje populistyczne, kilka krajów w Ameryce Łacińskiej odchodzi od nieudanych eksperymentów z populizmem. Kraje te skłaniają się obecnie ku bardziej ortodoksyjnej polityce, prorynkowym działaniom i konserwatywnemu podejściu do budżetu, utrzymując jednocześnie wiarygodną politykę pieniężną, proaktywną politykę sprzyjającą przedsiębiorstwom oraz zorientowaną na rynki zewnętrzne wymianę handlową. Unikamy ekspozycji na durację na różnych rynkach rozwiniętych, preferując wybrane niedoszacowane możliwości dostępne wśród denominowanych w lokalnych walutach papierów z rynków wschodzących.

Dover:

  • Mówi się, że „wszystkie wybory są lokalne” i w tych wyborach elektorat także ewidentnie myślał przede wszystkim o własnym interesie. Fundamentem kampanii Trumpa i elementem, na który zareagowali wyborcy, były nowe sposoby stymulacji gospodarki i tworzenia miejsc pracy. Bardzo nieliczni eksperci przewidzieli taki wynik wyborów, dlatego my prowadzimy własne badania i zajmujemy się aktywnym zarządzaniem. Patrzymy na ryzyko z punktu widzenia jego prawdopodobieństwa jak na czynnik, którym można zarządzać. W każdej sytuacji analizujemy jej czynniki fundamentalne. W tym właśnie tkwi źródło naszej wartości dodanej. Aktywni zarządzający potrafią osiągać wyniki w warunkach niepewności. Wiemy, że tak duża niepewność może nie mieć uzasadnienia i w tym właśnie dostrzegamy możliwości.
Wiesz już wszystko? Proponujemy kolejny artykuł...