Głodni dobrych zarobków

Choć wynagrodzenia w Polsce rosną w bardzo przyzwoitym tempie, bo około 7 procent rocznie, to do krajów Europy Zachodniej wciąż nam daleko. W Niemczech, Francji czy Wielkiej Brytanii zarabia się trzy razy więcej niż u nas. Stąd też pewnie takie a nie inne wyniki badania firmy Nielsen pokazujące, że Polacy najchętniej rozpoczęliby pracę w firmie zagranicznej. Z drugiej jednak strony badanie CBOS pokazuje, że 86 procent Polaków nie jest zainteresowane wyjazdem z kraju.

Zagraniczny znaczy lepszy

Wnioski? Pisząc trochę przewrotnie – najlepiej gdyby ta „zagranica” przyszła tu do nas, nad Wisłę. I właśnie według badania dla Francusko-Polskiej Izby Gospodarczej chce tego aż 43 procent pytanych. Oni wszyscy preferują pracę w zagranicznej firmie. Tylko, co czwarty z nas chce pracować w polskim przedsiębiorstwie. Dlaczego? Powodów jest kilka. Ale według Polaków zagraniczny pracodawca bardziej niż rodzimy ceni chociażby kreatywność i doświadczenie. Dobrze płacą i oferują świetne warunki pracy oraz rozwoju. No i są innowacyjne a to słowo w ostatnich latach nie tylko robi zawrotną furorę, ale przede wszystkim działa na wyobraźnię pracowników. Czego zatem najczęściej szukamy u zagranicznego pracodawcy? Okazuje się, że poczucia bezpieczeństwa oraz możliwości rozwoju i pełnego wykorzystania swoich kompetencji. Idąc do zagranicznego pracodawcy mamy jednak świadomość, że nie ma nic za darmo. Bardzo powszechną opinią jest to, że firmy te wymagają większego zaangażowania w pracę, co przekłada się np. to, że czasu dla rodziny jest mniej. Wyższe pensje mają to jednak wynagradzać.

Praca w kraju

Choć mogłoby się wydawać, że mnóstwo Polaków było jest i będzie chętnych do pracy za granicą, to w rzeczywistości obraz ten jest nieco inny. Na czołówkach gazet czy w ustach polityków bardzo dobrze brzmią hasła o milionach rodaków, którzy wyjechali za chlebem za granicę. Jednak z badania CBOS-u wynika, że ogromna większość z nas, bo aż 86 procent wcale nie jest zainteresowana pracą za granicą. Rozważa to jedynie 12 procent a najczęstszymi kierunkami branymi pod uwagę są Niemcy i Wielka Brytania. Choć to po brexicie pewnie się zmieni. Co więcej deklaracje to jedno a działania to drugie. Z tych, którzy opowiedzieli się za taką możliwością zaledwie jeden na sześciu podjął jakieś działania w tym kierunku. Badania CBOS-u są zbliżone do poprzednich tego typu wykonywanych przez pracownie badawcze, ale jest jedna ciekawostka, na którą warto zwrócić uwagę. Rośnie odsetek tych, którzy do pracy wyjechali tylko raz a spada liczba tych, którzy wyjeżdżali dwa, trzy lub więcej razy. Wygląda, więc na to, że dla wielu wyjazd zarobkowy za granicę jest jednorazowym doświadczeniem. Może ze względu na bardzo szybko poprawiającą się sytuację na rodzimym rynku pracy.

Polska wśród liderów

To, że polska gospodarka na tle Unii rozwija się w błyskawicznym tempie dla nikogo nie jest już tajemnicą. Poprzedni rok skończyliśmy z pięcioprocentowym wzrostem. Trudno nam jednak wciąż uwierzyć, że bezrobocie w Polsce może być jednym z najniższych na kontynencie. Zwykle byliśmy gdzieś w środku stawki lub czasami na jej końcu. Dziś to inne kraje mogą nam zazdrościć, bo obok Czech czy Niemiec to właśnie Polska ma najniższy poziom bezrobocia. Według danych publikowanych przez Eurostat, czyli porównywalnych dla całej wspólnoty, bez pracy w ostatnim kwartale poprzedniego roku było nas 3,8 procent. Kwartał wcześniej nawet 3,6 procent gdzie średnia dla całej Unii Europejskiej jest aż dwa razy wyższa. Według GUSu ten wskaźnik wynosi u nas niecałe 6 procent, ale to dlatego, że GUS liczy wszystkich zarejestrowanych bezrobotnych a Eurostat tylko tych aktywnie poszukujących pracy. Taka sytuacja na rynku pracy przekłada się na dużą presję płacową a co za tym idzie spore podwyżki. Jeżeli za zeszły rok wzrosły mniej więcej o 7 procent a inflacja na koniec roku wyniosła minimalne 1,1 procent to oznacza, że w Sylwestra mieliśmy w kieszeniach realnie aż o 6 procent więcej niż rok wcześniej. Co więcej średnia pensja na koniec roku pierwszy raz w historii przekroczyła 5 tysięcy złotych brutto. Najlepsze jednak jest to, że ten rok na rynku pracy ma być bardzo podobny do poprzedniego.

 

Mało? Czytaj kolejny wpis...

Przeczytaj też