Inteligencja finansowa. Dobra i zła wiadomość

Zła wiadomość jest taka, że większość z nas nie spotkała się z pojęciem inteligencji finansowej. Dobra − każdy może ją w sobie wykształcić. Jak? Poznaj moją receptę!

Rozpoznając i rozumiejąc emocje innych ludzi, potrafimy skuteczniej ułożyć sobie z nimi relacje, a w konsekwencji mieć bardziej udane życie. O osobach, które to umieją, mówi się, że mają doskonale rozwiniętą inteligencję emocjonalną. Podobnie jest z inteligencją finansową − im wyższą mamy, tym lepiej sobie radzimy w zarządzaniu pieniędzmi i w ich skutecznym i bezpiecznym pomnażaniu.

Inteligencja finansowa to nic innego jak umiejętność korzystania z ogólnodostępnej wiedzy na tematy finansowe, czerpanej z mediów, odczytów, warsztatów czy rozmów z osobami biegłymi w temacie.  Jeśli się bowiem dobrze nad tym zastanowić, newsy w radio, telewizji czy prasie mają kontekst finansowy. I choć wiele z nich mogłoby dobrze służyć naszym portfelom, to − jeśli brakuje nam  wspomnianej inteligencji finansowej − są w zasadzie bezużyteczne. Inteligencja finansowa jest więc twórczym przetwarzaniem docierających do nas informacji w celu podjęcia jak najlepszych decyzji finansowych.

W 2015 roku Narodowy Bank Polski przeprowadził badanie „Diagnoza stanu wiedzy i świadomości ekonomicznej Polaków 2015”. Respondentom zadano 20 pytań. Przeciętny uczestnik badania na 10 z nich udzielił dobrych odpowiedzi, jednak w badanej grupie nie było nikogo, kto znałby właściwe odpowiedzi na wszystkie pytania.

38% badanych prezentowało wysoki stan wiedzy, 44% średni, a 18% niski. I choć 72% uznało, że wiedza finansowa jest na co dzień potrzebna (25% uważa, że nie!), to aż 71% stwierdziło, że jest trudna do zrozumienia, a 53% − że mało interesująca. W efekcie tylko 11% wykazało aktywną postawę wobec samokształcenia w zakresie pozyskiwania ekonomicznych kompetencji i byli to zazwyczaj ludzie bardzo młodzi. 25% dyskredytuje „edukację jako formę pozyskiwania wiedzy na rzecz jej zdobywania w praktyce, poprzez własne doświadczenia” (z tym że w postawie tej pojawiają się również negatywne asocjacje z wiedzą ekonomiczną). Natomiast 39% przyznaje, że powszechna edukacja finansowa jest ważna, bo ułatwia życie − respondenci z tej grupy mieli okazję poszerzenia swojej wiedzy ekonomicznej w szkole lub na dodatkowych kursach, jednak nie wykazują się oni szczególną aktywnością w samokształceniu. W sumie jedynie 5% badanych edukowało się na bezpłatnych szkoleniach czy warsztatach w małych grupach, a 4% zapłaciło za tego typu edukację.

Być może fakt, że zaledwie 11% procent badanych przez NBP aktywnie zdobywa wiedzę z zakresu zarządzania i pomnażania pieniędzy, wynika z tego, że większość ludzi, z którymi się stykam w czasie prowadzonych przeze mnie warsztatów i szkoleń, nie wie, od czego zacząć. Zatem jak wyćwiczyć swoją inteligencję finansową? Bardzo prosto! Oto moja recepta w 6 punktach:

  • Czytaj kwartalnie jedną książkę na temat finansów osobistych i inwestycji.
  • Raz na pół roku weź udział w specjalistycznym szkoleniu z zakresu finansów.
  • Szukaj kontaktu z ludźmi, którzy znają się na finansach, np. w klubach, stowarzyszeniach, na konferencjach lub po prostu wśród znajomych.
  • Nie omijaj artykułów na temat gospodarki, ekonomii czy finansów.
  • Raz na tydzień sprawdzaj średnie kursy walut, poziom inflacji i inne wskaźniki finansowe, analizuj, jaki mają wpływ na twoje finanse osobiste.
  • Raz na rok lub 2 lata wdrażaj jeden nowy pomysł finansowy. Co to będzie, zależy od ciebie i od tego, czego się nauczysz na podstawie powyższych 5 punktów.

Przeraziła cię ta lista? Wiem, co teraz myślisz: łatwo powiedzieć, ale skąd ja na to wszystko wezmę czas!  No niestety, nie ma efektu bez zaangażowania. Jednak może warto trochę przewartościować swoje myślenie i zrobić uczciwy rachunek sumienia na temat sposobu spędzania czasu. Pomyśl, ile godzin dziennie spędzasz na Facebooku, jak często przeglądasz mało wartościowe newsy na portalach internetowych albo siedzisz przed telewizorem. Jeśli wyjmiesz z tego tylko pół godziny, wypracujesz w sobie nawyk zaczynania porannej prasówki od tematów gospodarczych, to gwarantuję, że szybko przekonasz się, że nie taki diabeł straszny, jak go malują. Warto też nie myśleć o tym w kategoriach „muszę” jeszcze przeczytać artykuł np. o tym, jak przedsiębiorcy radzą sobie z zakazem handlu w niedzielę, a pomyśleć − „chcę” go przeczytać. Prawda, że zupełnie inaczej brzmi i aż chce się to zrobić?

Wiedzy i inteligencji finansowej, którą raz zdobędziesz, nikt ci nie odbierze. Możesz stracić wszystko − dom, pieniądze, samochód. Ale tego, co masz w głowie − nie. To twój najważniejszy kapitał, dzięki któremu zawsze możesz odbudować to, co zostało utracone. Ludzie tracą fortuny lub całe życie klepią biedę nie dlatego, że mają pecha, lecz dlatego, że podejmują złe decyzje. A dzieje się tak dlatego, że nie mają wystarczającej wiedzy ani inteligencji, by zdecydować dobrze.

Niech zatem moje 6 punktów będzie dla każdego początkiem arcyciekawej podróży po świecie finansów oraz wejściem na drogę mądrych decyzji finansowych skutkujących prawdziwą wolnością finansową. Powodzenia!

Dominika Nawrocka

Mało? Czytaj kolejny wpis...

Przeczytaj też