Jak rozpocząć edukację finansową dzieci?

Początek roku szkolnego to dobry moment na start domowej edukacji finansowej naszych dzieci. Szkoła marginalizuje zagadnienie, dlatego na rodzicach spoczywa cała odpowiedzialność i ciężar wprowadzenia dziecka w świat pieniędzy. Dlaczego wymaga to wyjątkowej uwagi? Pieniądze dają nam codzienne utrzymanie, określają styl prowadzonego życia, wpływają na podejmowane decyzje i niejednokrotnie pozwalają na spełnienie marzeń, a ich brak często nas ogranicza. Niezależnie od tego, jaką przyszłość dziecko wybierze dla siebie, zawsze będzie mieć do czynienia z pieniędzmi.

Czy nie po to idziemy do pracy, żeby zarabiać pieniądze? Jeśli pieniądze są celem pracy, to dlaczego nie możemy od razu przejść do sedna i nauczyć się czegoś właśnie o pieniądzach? Robert T. Kiyosaki, autor i inwestor

Szybki start daje przewagę! Nauka jest procesem i wymaga czasu. Czy sześć lat to dobry moment na rozpoczęcie edukacji finansowej? A może szesnasty rok życia? Każdy moment jest dobry, ale im szybciej, tym lepiej. Szesnastolatek dopiero rozpoczynający edukację finansową wejdzie w dorosłe życie z mniejszym bagażem wiedzy i doświadczeń z pieniędzmi, niż gdyby zaczął ją jako sześciolatek. Wszystko w twoich rękach, drogi rodzicu! Jeśli równolegle do edukacji szkolnej zastosujesz zaproponowane podpowiedzi i zamienisz dom w miejsce aktywnej finansowej nauki, będziesz miał pewność, że córka czy syn spokojnie sobie w życiu poradzą.

Rozmawiamy w domu o pieniądzach

Dzieci obserwują i słuchają, a co najważniejsze − zapamiętują przekonania rodziców i ich opinie na wszystkie tematy, w tym na temat pieniędzy. Z jakimi wzorcami wejdą w swoje dorosłe życie, zależy od nas, rodziców. Dlatego uważaj, gdy mówisz o pieniądzach. Zastanów się, czy zdarza ci się używać takich sformułowań, jak: nie mam pieniędzy, pieniądze nie rosną na drzewach, pieniądze szczęścia nie dają, nie stać mnie, pieniądze są brudne. Przysłuchaj się małżonkowi, jak on mówi o pieniądzach przy waszych dzieciach. Jakie sytuacje związane z pieniędzmi obserwują dzieci w domu i poza nim. Jak ty odnosisz się do dziecka w kontekście pieniędzy?

  • Wyrażaj się pozytywnie na temat pieniędzy w rozmowie z dziećmi i wtedy, gdy dzieci przysłuchują się rozmowom dorosłych.
  • Organizuj narady rodzinne nad domowym budżetem. To świetna okazja do rozmowy o kosztach utrzymania domu.
  • Zaangażuj dziecko w przygotowanie listy zakupów. To także dobry pretekst do rozmowy o różnicy między potrzebami a zachciankami.
  • Jeśli prowadzisz firmę lub inwestujesz, zaangażuj dziecko w tę działalność. Okazji  do rozmów i wyjaśnień będzie bez linku. A co najważniejsze, dziecko zobaczy i doświadczy, a to bezcenna lekcja. 

Dzieci dostają kieszonkowe, aby się uczyć zarządzania pieniędzmi

Zdarza mi się usłyszeć negatywne opinii na temat kieszonkowego. „To rozpuszczanie. Kieszonkowe kreuje roszczeniowe postawy. Dzieci nie powinny dostawać pieniędzy za nic, za darmo”. Z opiniami ciężko dyskutować, każdy ma do nich prawo. Ja uważam, że nawet mały człowiek ma swoje potrzeby, prawo do prywatności i podejmowania własnych decyzji. I do tego także potrzebuje pieniędzy.

Kieszonkowe ma przede wszystkim być prawdziwym materiałem do nauki zarządzania pieniędzmi. Dziecko nie nauczy się gospodarować, jeśli nie będzie miało czym. Wysokość kieszonkowego powinna być dostosowana do wieku dziecka i możliwości rodziców. Nie o kwoty się tu najbardziej rozchodzi, a o doświadczanie, popełnianie błędów i wyciąganie wniosków. Z własnego doświadczenia wiem, że to jest proces i nie załatwi się go jedną rozmową, zabawą czy lekcją. To wymaga czasu.

  • Dzieci już od pierwszej klasy szkoły podstawowej mogą otrzymywać kieszonkowe.
  • Tygodniówki są lepsze od kieszonkowego dawanego przez rodziców raz na miesiąc. Poniedziałek świetnie się nadaje na radosny okrzyk dziecka: „Mamo, kieszonkowe!”.
  • Przyjmij zasadę, że to dziecko dopomina się o „wypłatę”. To jego obowiązek. Jeśli nie powie, kasa przepada. Dzięki temu uczy się pilnowania swoich spraw i otwartego mówienia o pieniądzach.
  • Zacznij od tygodniówki w kwocie, na jaką cię stać. Dzieci wczesnoszkolne mogą otrzymywać na przykład dwanaście lub piętnaście złotych tygodniowo, które następnie dzielą po równo na trzy… słoiki.
  • Słoik lub skarbonka numer jeden: wydatki (bieżące), numer dwa: duże wydatki (na przykład zbieram na upragniony tablet), numer trzy: inwestycje (przyszłość). Każde kieszonkowe i wszelkie pieniądze ekstra dzieci dzielą po równo na trzy słoiki i tam je przechowują. Słoiki świetnie się sprawdzają, bo są szklane i przezroczyste. Widać, jak pieniędzy przybywa i ubywa. Dziecko może zrobić swoje etykiety z nazwami słoików i rysunkami, na co są przeznaczone pieniądze.

Rodzice pytają, dlaczego taki podział? Dzięki niemu dziecko uczy się, że pieniądze mają różne przeznaczenie. Część jest na bieżące wydatki i przyjemności, inna na większe zakupy, na które trzeba poczekać, a jeszcze inna na inwestycje. Oczywiście ostatnia jest najtrudniejsza do zrozumienia nie tylko dla dziecka. Dla ciebie, drogi rodzicu, to także wyzwanie. Tłumacząc, sam się dużo nauczysz. A dzieci mogą inwestować już od najmłodszych lat!

Dzieci mogą zarabiać

Proste prace poza domem to świetne źródło pieniędzy dla dziecka oraz nauka i doświadczenie. Moim zdaniem praca pozaszkolna powinna być obowiązkowa dla nastolatków. Uczy przedsiębiorczości, zaradności, pomaga znaleźć młodemu człowiekowi odpowiedź na pytanie: „Co chcę w życiu robić?”.

  • Pozwól dziecku na pracę, a wręcz zachęć je do podejmowania dodatkowych zajęć zarobkowych.
  • Nie płać za prace wykonywane w domu. O gospodarstwo domowe dbają wszyscy członkowie rodziny. Na tym się nie zarabia.
  • Zarobione pieniądze dziecko dzieli na trzy części, podobnie jak kieszonkowe.
  • Pieniądze ze słoika „inwestycje” mogą posłużyć dziecku do zakupu potrzebnych materiałów do pracy.
  • Wspieraj swoje dziecko.

W przypadku edukacji finansowej dzieci i młodzieży nie chodzi o piątki i szóstki. Tutaj oceny nie mają znaczenia! Tutaj nikt nie wystawia świadectwa! W twoich rękach jako rodzica leży wyposażenie dziecka w wiedzę na temat prawdziwego życia!

Powodzenia!

Wiesz już wszystko? Proponujemy kolejny artykuł...

Przeczytaj też