Jak w związku wypracować wspólną politykę finansową

Ona pochodzi z domu, gdzie rodzice oszczędzali na wszystkim, na czym się dało. On natomiast wychował się w rodzinie, w której pieniędzy zarabiało się dużo i dużo się wydawało. Poznali się na studiach, zakochali, pobrali i zaczęli wspólnie żyć. Jak potoczyła się dalej ta historia?

Kiedy dwoje ludzi łączy się w parę, sprawa pieniędzy każdego dnia przewija się gdzieś w tle. Za bilet do kina i za kolację płaci początkowo on, bo są w okresie godów. Ale z czasem jego i jej pieniądze stają się wspólne… albo i nie. Rozmawiam z wieloma kobietami i bez względu na to, czy zajmują się zawodowo finansami albo nie mają na ich temat bladego pojęcia, zawsze nasze fachowe rozmowy schodzą na… temat pieniędzy w małżeństwie czy związku partnerskim. „Mamy osobne konta” albo „mamy wszystko wspólne”. Każdy system zarządzania pieniędzmi w związku jest dobry, jeśli w ogóle takowy jest, bo jeśli para nie wypracowała swojego podejścia do pieniędzy, to… może się skończyć różnie.

„W 2016 roku rozwiodło się aż 64 tys. par, a dodatkowo wobec 1,7 tys. małżeństw sąd orzekł separację. (…) W mieście rozwodem kończy się 44 proc. małżeństw, podczas gdy na wsi 22,7 proc.”[1] Zaraz po niezgodności charakterów, zdradzie, nadużywaniu alkoholu nieporozumienia na tle finansowym są główną przyczyną rozwodów w Polsce!

Jak zatem w związku uniknąć nieporozumień na tle finansowym?

Zaczęłam swój artykuł od krótkiej historii ludzi, którzy postanowili zacząć wspólne życie. Wspomniałam także, z jakich domów pochodzą. Kiedy emocje lekko opadają i przychodzi codzienne życie, okazuje się, że każde z nich wraca do tego, czego nauczyli ich rodzice. Ona oszczędza, on wydaje. Ona pilnuje wydatków, on co zarobi, to przepuści. Do pierwszej kłótni jest bliżej, niż się wydaje.

Każdy z nas wyszedł z rodzinnego domu z pewnymi wzorcami i przekonaniami na niemal wszystkie sprawy, w tym także pieniędzy. Oczywiście prościej jest, jeśli myślimy podobnie. Co zrobić, gdy jednak łuk amora nieco chybił? Nic straconego, wszystko można świadomie wypracować.
Zachęcam na każdym etapie związku do rozmów na temat… życia.

  • Czy chcemy mieszkać w domu, czy w mieszkaniu?
  • Czy chcemy pracować do emerytury, czy krócej?
  • Czy chcemy mieszkać w Polsce, czy w innym kraju?
  • Czy chcemy żyć wygodnie i wystawnie, czy raczej w stylu minimal?

Właśnie takie rozmowy o życiu pomagają w dalszych rozmowach o pieniądzach, bo jeśli ustalimy, że marzymy o domu z ogródkiem, to będziemy wspólnie podejmować inne decyzje finansowe, niż gdybyśmy chcieli mieć małe mieszkanie. W takim wypadku zainwestujemy więcej czasu w lepszą pracę z szansą na większe zarobki lub otworzymy firmę. Połączymy też siły we dwoje, aby taki cel wspólnie osiągnąć.

Warto grać do jednej bramki

Życie we dwoje to bez dwóch zdań gra zespołowa. Jeśli obydwoje znamy, szanujemy i respektujemy te same zasady gry, mamy jasne i wspólne cele, to łączymy siły, aby je jak najszybciej osiągnąć. Nie uda się to właśnie bez rozmów o marzeniach i celach, osobno i w komplecie. Dobre poznanie drugiej osoby oraz rodziny, z której pochodzi, z pewnością pomoże w efektywnym wypracowaniu własnego podejścia do życia i pieniędzy.

  • Włączcie temat pieniędzy do swoich rozmów od początku związku. Nie musicie rozmawiać o kwotach, ale o tym, czy chcecie mieć wspólne konto, jak będziecie zarządzać domowym budżetem, odkładać na przyszłość itp.
  • Nie krępujcie się i przyjrzyjcie się rodzinie męża lub żony. Jakie podejście do pieniędzy mają teściowie? Jak prezentuje się dom, jaką historię z pieniędzmi w tle ma ta rodzina? Nie chodzi o wścibskość, ale o świadomą decyzję, czy z drugą osobą będziemy się w stanie porozumieć m.in. co do pieniędzy (zarabiania, zarządzania, wydawania i pomnażania).
  • Warto czytać podobne książki, w tym te, gdzie mowa jest o finansach osobistych.
  • Dyskusja, dyskusja, dyskusja, a czasami kłótnia przybliżają do wypracowania wspólnego, bo waszego systemu zarządzania pieniędzmi w związku.

Najgorsza jest sytuacja, gdy para nie stosuje wspólnego systemu i każda ze stron próbuje narzucić drugiej swój punkt widzenia. Jeśli druga połówka ma podobny temperament i równie silną osobowość, tarcia i zgrzyty na lata murowane. Czasami jedna ze stron się wycofa i para wpadnie w smutne statystyki rozwodowe. Najczęściej spotykam się jednak z sytuacją, że to kobieta przyjmuje ustalenia męża, który zajmuje się domowymi finansami od A do Z. Widzę, że część z nas to lubi. „On się na tym zna, a ja mam święty spokój”. Owszem, są pary, gdzie nic po drodze się nie wydarza i taki system dobrze się sprawdza. Co jednak wtedy, gdy związek się rozpada z innych niż finansowe przyczyn?

Każda z osób w związku powinna mieć dostęp do swoich i wspólnych pieniędzy, i − co ważne − na takich samych warunkach. Jeśli któraś z nich nie ma kontroli nad pieniędzmi, nie wie, gdzie są, nie może samodzielnie nimi dysponować i w związku z tym partner zmusza ją do określonych działań, a brak pieniędzy uniemożliwia odmowę, to mamy do czynienia z przemocą ekonomiczną. Ciężko ją sobie czasami uświadomić lub wręcz zauważyć, równie często jest połączona z przemocą psychiczną. Jeśli czujesz, że może cię dotyczyć ten problem, poszukaj profesjonalnej pomocy psychologicznej, a następnie prawnej. Nie trzeba w tym tkwić!

W każdym związku i w każdym momencie można dużo poprawić!

Zmiany są tylko na lepsze! Trzymam się tej zasady w każdym aspekcie swojego życia. Jeśli do tej pory nie mieliście w małżeństwie zgody co do jednej metody zarządzania domowymi pieniędzmi, to dzisiaj jest doskonały dzień, aby o tym porozmawiać. Zamiatanie pod dywan, udawanie, że nie ma sprawy… to tylko uciekanie od problemów albo przyszłych problemów.

  • Znajdź dogodny moment na niezobowiązującą pierwszą rozmowę.
  • Jeśli druga połówka unika poruszania kwestii pieniędzy, podrzuć jej do przeczytania książkę na ten temat.
  • Odwiedźcie wspólnych znajomych, którzy świetnie się dograli w sprawie pieniędzy i przy rozmowie zapytaj, jak oni to zrobili, że tak im się razem dobrze powodzi.
  • Wybierzcie się razem na szkolenie lub warsztat na temat finansów. Nie musi być to tzw. twarde szkolenie, ale takie, gdzie pojawia się kwestia pieniędzy.
  • Poleć parterowi artykuł do przeczytania, a potem zapytaj, co o nim sądzi.
  • Zapytaj partnera, co poradziłby ci w jakieś sytuacji związanej z pieniędzmi, poproś o radę, podsuń temat do rozmowy.

Z pewnością wypracowywanie wspólnego systemu i metody zarządzania pieniędzmi w związku to proces. U jednych będzie trwał krócej, u innych dłużej. Bądź liderem w tym projekcie, ale nie po to, aby zdominować partnera i wygrać konkurencję. Zrób to po to, aby twój związek się rozwijał, żył w lepszej harmonii, dłużej i dostatniej!

Zapraszam na webinar na temat finansów w związku, gdzie pokażę skuteczną dla par metodę zarządzania pieniędzmi.

Do zobaczenia
Dominika Nawrocka


[1] http://www.rp.pl/Spoleczenstwo/302029849-Jak-czesto-rozwodza-sie-Polacy.html

Wiesz już wszystko? Proponujemy kolejny artykuł...

Przeczytaj też