Podwyższ swoją wartość i negocjuj… podwyżkę

Oszczędności nie są takie, jak tego oczekujesz – i to mimo zaciskania pasa? A może marzy Ci się większe mieszkanie lub samochód? Jednym z najlepszych sposobów na poprawę finansów jest… podwyżka. Sprawdź, jak skutecznie negocjować kwotę swojej pensji i zacznij więcej zarabiać!

Gra w podchody

Zaczynasz czuć narastającą frustrację i masz wrażenie, że Twoje wynagrodzenie jest niewspółmierne do wysiłków, jakie wkładasz w swoją pracę. Pierwsza myśl, która przychodzi Ci do głowy to podwyżka. Ale jak o nią prosić?

Po pierwsze, nie możesz wpaść do gabinetu prezesa z pianą na ustach i krzyczeć, że jesteś niedoceniany. Takie zachowanie na pewno nie polepszy sytuacji, a Twoje „akcje” najprawdopodobniej diametralnie spadną na łeb na szyję. Dlatego, zanim podejmiesz jakiekolwiek kroki, dobrze wszystko przemyśl i nie wychylaj się. Zwłaszcza, jeśli nie masz pewności, czy to aby na pewno odpowiedni moment na negocjacje.

Wyczucie czasu

Najważniejsza zasada negocjacji podwyżki brzmi: nie zapytasz, nie dostaniesz. Dlatego zbierz się na odwagę i wybierz odpowiedni moment. Tak poważna rozmowa nie powinna być prowadzona wtedy, kiedy nad firmą wiszą deadline’y lub inne ważne projekty. Jeśli zdajesz sobie sprawę, że coś Ci w pracy ostatnio nie wyszło… również wstrzymaj się z rozmową. Najlepszym momentem na negocjowanie podwyżki jest końcówka roku, czyli moment, w którym firmy myślą nad planowaniem budżetów.

Pamiętaj też o obowiązującej zasadzie, że o podwyżkę prosi się nie częściej niż raz w roku.

Cel i autoreklama

Obawiasz się, że Twoje odczucie o tym, że zasługujesz na podwyżkę, może być całkowicie subiektywne? Boisz się odmowy szefa? Zadbaj o autoreklamę i jasno określ swój cel.

  • Sprawdź, ile zarabia się na Twoim stanowisku.
  • Zastanów się, czy nie poszerzył się zakres Twoich obowiązków lub czy nie spoczywa na Tobie większa niż wcześniej odpowiedzialność.
  • Podczas rozmowy przedstaw swoje pomysły na rozwój firmy lub pozyskanie nowych klientów.
  • Zaprezentuj dotychczasowe osiągnięcia i ich przełożenie na wyniki.
  • Zapomnij o skromności – to czas, aby pokazać swoją wartość i nawet trochę się pochwalić.
  • Określ kwoty – po pierwsze: tę wymarzoną, którą chcesz dostać i drugą: minimum, poniżej którego absolutnie nie chcesz zejść.

Może zdarzyć się sytuacja, że firmy nie będzie stać na podwyżkę, ale szef zaproponuje Ci pokrycie kosztów kursów czy szkoleń. Innymi benefitami, które mogą Ci zaoferować są: karnety na siłownię lub do lekarza, służbowy samochód, dodatek do wakacji lub kilka dni urlopu. Jeśli akceptujesz takie warunki, to śmiało zgadzaj się! A może za jakiś czas, gdy sytuacja na to pozwoli, dostaniesz wymarzoną podwyżkę.   

Mało? Czytaj kolejny wpis...

Przeczytaj też