Pogoń za trendami, czyli jak mniej wydać na ubrania

Chodzisz po sklepach i nie wierzysz własnym oczom? Przeraża Cię stosunek ceny do jakości? A może Twoja szafa pęka w szwach, a Ty zorientowałeś się, że wydałeś na ubrania niemały majątek? Przeczytaj nasz krótki poradnik i zobacz, jak możesz zaoszczędzić!

Po pierwsze – analiza sytuacji

Brzmi zbyt racjonalnie? Tylko taka postawa uchroni Cię przed marnotrawieniem pieniędzy. To, co musisz zrobić, to otworzyć szafę i ją opróżnić. To samo zrób ze wszystkimi zakamarkami, w których znajdują się Twoje ubrania. Po pierwszym szoku, który przeżyjesz, widząc ilość nagromadzonych rzeczy, powinieneś przejść do analizy.

  • Podziel ubrania na trzy kategorie: do wyrzucenia, do sprzedania/oddania, do zostawienia. Nie będzie łatwo! Z niektórymi rzeczami wiążą Cię pewnie sentymentalne wspomnienia, a o innych myślisz – to się jeszcze przyda. Otóż nie… nie przyda się. Jeśli nie założyłeś czegoś przez pół roku – już tego nie zrobisz.
  • Wybierając rzeczy do zostawienia, zastanów się nad tym, jaki jest Twój styl – klasyczny i elegancki, sportowy czy casual.
  • Teraz już wiesz, co masz w szafie i czego w niej ewentualnie brakuje.

Spontaniczny shopping czy zaplanowane zakupy?

Nudzi Ci się, więc jedziesz do centrum handlowego? Nigdy tego nie rób! To pierwszy krok do marnotrawienia pieniędzy. Jak już wybierzesz się na taką wycieczkę, na pewno z czymś wrócisz… choćby z nową kosmetyczką czy kolejnym krawatem. Shopping wciąga – chodzisz od jednego sklepu do drugiego  i nagle okazuje się, że przekroczyłeś limit karty. Jak więc dobrze zaplanować zakupy?

  • Po opróżnieniu szafy, zrób listę rzeczy, których w niej brakuje. Stosuj się do zasady: do jednego dołu (spodni, spódnicy) powinieneś mieć 3-4 góry (koszule, koszulki, topy). Tyle wystarczy, żeby skomponować odpowiednią ilość zestawów.
  • Postaw na jakość, ale… rób tak tylko w przypadku, gdy jesteś pewny, co do swojego stylu. Nie będzie dobrze, gdy kupisz marynarkę za 400 zł, którą za miesiąc rzucisz w kąt i nigdy więcej jej nie założysz. Większą sumę możesz wydać na rzeczy klasyczne, ponadczasowe i takie, które posłużą Ci przez kilka lat.
  • Pamiętaj – to, że coś dużo kosztuje, nie znaczy, że jest dobrej jakości. Coraz częściej mamy do czynienia z sytuacją, że rzeczy wykonane ze słabych materiałów, mają cenę z kosmosu.
  • Czytaj metki – kupuj ubrania, które z powodzeniem wypierzesz samodzielnie w domu – inaczej będziesz wydawać dodatkowe pieniądze na profesjonalną pralnię.
  • Miej plan. Jeśli masz zamiar kupić buty, nie wchodź do sklepów z ubraniami. Jeśli chcesz kupić t-shirty, nie zaglądaj do butików z jeansami.
  • Poznaj ceny. Najpierw wejdź do wszystkich interesujących Cię sklepów. Jeśli coś Ci się spodobało, ochłoń! Odłóż wybraną rzecz w kasie i idź dalej. Może zajdziesz coś innego w znacznie korzystniejszej cenie. Jeśli w pozostałych sklepach nic nie było, a Ty nadal masz chęć kupić to, co odłożyłeś, możesz śmiało po to wrócić. Natomiast, jeśli nawet nie pamiętasz, co to dokładnie było – wracaj do domu!

Sprzedawaj, wymieniaj, kupuj

Pamiętasz, gdy pisaliśmy, żeby rzeczy z szafy podzielić na trzy kategorie?  Ubrania oznaczone „do sprzedania/oddania” mogą Ci się teraz bardzo przydać. Znudziła Ci się jakaś rzecz? Jest za mała, za duża albo po prostu nie w Twoim stylu? Szkoda Ci wyrzucić, bo wygląda jak nowa? Możesz na tym zarobić.

  • Wymienialnie ubrań – z roku na rok zyskują na popularności, a w wielu miastach organizowane są specjalne wydarzenia w postaci targów, na które możesz przynieść to, co zalega w Twojej szafie. Ty zostawiasz swoje rzeczy, a w zamian możesz wziąć coś innego, co wpadło Ci w oko.
  • Podziel się ze znajomymi – Tobie już się nie podoba, ale może jest ktoś, kto chętnie z tego skorzysta. Zaproś znajomych na specjalną imprezę, na której możecie powymieniać się tym, co już się Wam znudziło.
  • Oddaj potrzebującym. Na tym, co prawda, nie zarobisz, ale pomożesz komuś, kogo nie stać na nowe rzeczy. Nic Cię to nie kosztuje, a ktoś bardzo się z  tego ucieszy.
  • Sprzedawaj – wybrane rzeczy możesz wystawiać na aukcjach. Nie zarobisz na tym kokosów, ale zdobędziesz choć część pieniędzy na coś nowego.

Zjeść ciastko i mieć ciastko

Najlepiej by było, gdybyś miał w szafie coś nowego, a w portfelu zostały pieniądze. Tak się do końca nie da, ale wydatki można znacznie ograniczyć.

  • Kupony rabatowe – w ostatnich latach bardzo zyskały na popularności. Wystarczy zobaczyć, co dzieje się w centrach handlowych, gdy jakiś kobiecy magazyn organizuje weekend ze zniżkami. Gazety znikają z kiosków, a przed przymierzalniami ustawiają się kilometrowe kolejki. Czy można zyskać? Tak, ale nie są to jakieś ogromne kwoty – max. 30%, czasem zdarzają się promocje „2 za 1”.
  • Zakupy w Internecie – obecnie wiele sklepów stacjonarnych ma również sklepy internetowe, w których często jest o wiele taniej. Dlaczego? Po pierwsze dlatego, że nie musisz płacić za obsługę. Po drugie, organizowane są – znacznie częściej niż w sklepach stacjonarnych – dni promocyjne. Warto też śledzić funpage’a danej firmy. Znajdziesz tam specjalne kody rabatowe, po których wpisaniu w sklepie online, otrzymasz zniżkę.
  • Second handy – kiedyś synonim obciachu, teraz bardzo trendy. Jeśli dobrze poszukasz, możesz znaleźć prawdziwe „perełki”. Warto zajrzeć do tych second handów, które nie są „sieciówkami” – tam towar jest najmniej przebrany i można upolować wyjątkowe okazy.
  • Outlety – jeszcze nie byłeś? Żałuj! Magazyny kosztują i przechowywanie w nich ubrań też nie należy do najtańszych. Dlatego wiele sklepów inwestuje w outlety. Znajdziesz w nich rzeczy ze starych kolekcji, ale w znacznie niższych cenach. Promocje sięgają nawet 70%.
  • Wyprzedaże  - szukaj, ale uważaj! Nie pędź do sklepu tylko dlatego, że usłyszałeś hasło „wyprzedaż”. Jeśli rzeczywiście czegoś szukasz lub miałeś coś „upatrzone”, warto sprawdzić, czy cena jest atrakcyjna. Uważaj jednak na sztucznie generowane przeceny. Zastanawiasz się, co to takiego? Niektóre sklepy podwyższają ceny swoich produktów tuż przed wyprzedażami po to, żeby w okresie zniżek,  sprzedać po cenie właściwej. Warto więc znać poprzednie ceny produktów i nie dać nabić się w butelkę.

Jak więc oszczędzać na ubraniach? Przede wszystkim kierować się zdrowym rozsądkiem i być odpornym na wszechobecne reklamy. Warto też wyznaczyć sobie budżet, który możesz przeznaczyć na nową garderobę. I jeszcze jedno – nie bierz nic stojąc w kolejce do kasy! Sprzedawcy specjalnie umieszczają tam różne akcesoria, bo wiedzą, że podczas czekania, z nudów zaczniesz się rozglądać i kupisz wyłożone tam skarpetki czy okulary przeciwsłoneczne. A Ty, ani się obejrzysz, a w szufladzie będziesz mieć kolejne, niepotrzebne rzeczy.

Wiesz już wszystko? Proponujemy kolejny artykuł...